fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Opozycja ustaliła kandydata na marszałka Senatu

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Liderzy PO, PSL i Lewicy - Grzegorz Schetyna, Władysław Kosiniak-Kamysz i Włodzimierz podjęli wspólną decyzję dotyczącą wyboru prezydium Senatu. Kandydatem opozycji na marszałka Senatu jest prof. Tomasz Grodzki. Opozycja ustaliła też kandydatów na wicemarszałków.

Profesor Tomasz Grodzki jest chirurgiem, wieloletnim działaczem PO w Szczecinie i dyrektorem jednego z tamtejszych szpitali.

W ostatnich wyborach zdobył prawie 150 tys. głosów. W trakcie starań PiS o zdobycie większości w Senacie otrzymał propozycję objęcia resortu zdrowia w przyszłym rządzie.

Podczas wspólnej konferencji prasowej liderów KO, PSL i SLD Grzegorz Schetyna mówił, że rozmowy na temat współpracy opozycji w Senacie przypomniały mu najlepsze czasy Koalicji Europejskiej.

Rekomendował Tomasza Grodzkiego jako doświadczonego senatora, który jako pierwszy głośno powiedział o próbach korupcji podejmowanej przez PiS.

Wicemarszałkiem Senatu z ramienia KO miałby zostać Bogdan Borusewicz.

Lewica ustami Włodzimierza Czarzastego zadeklarowała poparcie dla kandydata PO. SLD jako swojego kandydata na wicemarszałka przedstawi Gabrielę Morawską-Stanecką, prawniczkę.

Czarzasty podkreślał, że opozycja chce pokazać inną twarz Senatu - współpracującego i merytorycznego.

Władysław Kosiniak-Kamysz pogratulował senatorom opozycyjnym za walkę, dzięki której jest szansa, żeby pokazać inny parlamentaryzm.

- Nie będzie to izba zadymy i upokarzania opozycji, to nas różni od rządzących, który nie dają przestrzeni dla demokracji. Senat będzie otwarty dla ruchów obywatelskich i debaty - mówił Kosiniak-Kamysz. Stwierdził, że Grodzki spełnia warunki PSL wymagane do udzielenia mu poparcia.

O propozycjach PSL na wicemarszałków Sejmu, Senatu i poszczególnych komisji ludowcy poinformują po posiedzeniu klubu, które odbędzie się we wtorek 12 listopada.

Po wyborach z 13 października opozycja dysponuje w Senacie 48 mandatami (43 mandaty zdobyła Platforma Obywatelska, trzy mandaty - PSL, dwa mandaty - Lewica). Tyle samo mandatów zdobyli kandydaci PiS. Do Senatu dostało się jeszcze czworo polityków startujących jako kandydaci niezależni - trzech z nich, Krzysztof Kwiatkowski, Stanisław Gawłowski i Wadim Tyszkiewicz związanych jest z opozycją, co daje partiom opozycyjnym minimalną przewagę w Senacie.

Tuż po wyborach PO sugerowało, że kandydatem opozycji na marszałka będzie Bogdan Borusewicz. PSL i Lewica odrzuciły jednak tę kandydaturę podkreślając, że nie była ona z nimi konsultowana.

Sytuacja, w której partia posiadająca większość w Sejmie (PiS - 235 mandatów) nie ma większości w Senacie ma miejsce pierwszy raz w historii III RP.

Pierwsze posiedzenie Senatu X kadencji rozpocznie się 12 listopada o godzinie 16.

Marszałkiem Senatu IX kadencji był Stanisław Karczewski. Wicemarszałkami Senatu byli wówczas senator PO Bogdan Borusewicz oraz senatorowie PiS - Maria Koc, Marek Pęk i Michał Seweryński. Karczewski ma być kandydatem PiS na marszałka Senatu również w X kadencji.

W Senacie IX kadencji PiS - tuż po wyborach - miał 61 mandatów, PO - 34 mandaty, PSL - 1 mandat. W Senacie zasiadło też czterech senatorów niezależnych.

Senat w polskim systemie ustrojowym nazywany jest "izbą refleksji" lub "izby refleksji" - w procesie legislacyjnym rolą Senatu jest rozpatrywanie ustaw przyjętych przez Sejm w trzech czytaniach, przed odesłaniem ustawy do prezydenta. Na tym etapie procesu legislacyjnego można więc jeszcze usunąć wady prawne z ustawy. Senat ma też możliwość odrzucenia ustawy większością głosów. Na podjęcie decyzji ws. ustawy Senat ma 30 dni - jeśli po 30 dniach nie podejmie żadnej uchwały ws. ustawy - tę ostatnią uznaje się za przyjętą.

W przypadku naniesienia poprawek przez Senat, albo odrzucenia przez Senat ustawy wraca ona jeszcze do Sejmu - i ten może wówczas bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów odrzucić poprawki Senatu lub odrzucić uchwałę odrzucającą ustawę przyjętą przez Senat.

W praktyce oznacza to, że jeśli partia rządząca ma większość w Sejmie, ale nie ma jej w Senacie, Senat może jedynie opóźniać prace Sejmu - ale nie może ich sparaliżować. Jednak przy minimalnej większości partii rządzącej w Sejmie ta musi dbać o dyscyplinę swoich posłów i ich obecność na głosowaniach ws. uchwał Senatu, aby nie dać się przegłosować opozycji.

Senat dysponuje też inicjatywą ustawodawczą - co oznacza, że z inicjatywy Senatu do Sejmu mogą trafiać do Sejmu projekty ustaw.

Zgoda Senatu jest też niezbędna do zatwierdzenia referendum ogólnokrajowego, które chce rozpisać prezydent. Sam Senat może też występować z wnioskiem do marszałka Sejmu o rozpisanie referendum ogólnokrajowego.

Senat musi też wyrazić zgodę na powołanie przez Sejm prezesa Najwyższej Izby Kontroli; Rzecznika Praw Obywatelskich; Rzecznika Praw Dziecka; prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych; prezesa Instytutu Pamięci Narodowej; prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Senat powołuje też ze swojego grona dwóch członków KRS, a także trzech członków Rady Polityki Pieniężnej i członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Senat może też występować do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskami w sprawach dotyczących zgodności prawa z ustawą.

Źródło: rp.pl, RMF FM
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA