fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Apel do prezydenta Dudy: Dość mizoterii ministra rolnictwa Jana Ardanowskiego

Jan Ardanowski, minister rolnictwa
Fotorzepa/ Mateusz Dąbrowski
"W imieniu zdecydowanej większości polskiego społeczeństwa (...) wyrażamy stanowczy protest wobec jawnej mizoterii czyli wrogiej do zwierząt postawy i działalności ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego jako szefa resortu, który za pośrednictwem Inspekcji Weterynaryjnej zobowiązany jest nadzorować przestrzeganie Ustawy o ochronie zwierząt i ma decydujący głos co do jej zmian, czego skutkiem jest utrzymanie wielkoskalowego okrucieństwa hodowli na futra i nieograniczonego uboju rytualnego łącznie ze stosowaniem klatek obrotowych" - pisze w apelu do prezydenta Andrzeja Dudy Polskie Towarzystwo Etyczne.

"Retoryka „wybijania” dzików do zera ze strony członka Rządu jest mową nienawiści. Słowa te minister Ardanowski przekształcił w czyny przez wydanie Rozporządzenia z 15 listopada 2018, które gwarantuje hojne, pochodzące z publicznych pieniędzy nagrody za całoroczne zabijanie loch (650 zł za każdą), a więc również karmiących matek, których młode skazane są na śmierć z głodu i zimna jeżeli nie zginą od kul pozbawionego skrupułów myśliwego" - pisze w swoim liście PTE, zauważając, że rozporządzenie dalej obowiązuje i "premiuje nie tylko okrutne barbarzyństwo, ale również przyczynia się do rozprzestrzeniania ASF". 

Towarzystwo ocenia, że "zarządzenie zbiorowych polowań na wschodzie Polski po wtargnięciu ASF w 2014 roku było karygodnie nieodpowiedzialne, tym bardziej że sprzeczne z zaleceniami publikowanymi wcześniej przez Komisję Europejską".

"Skutkiem ignorancji i mizoterii prowadzona jest do tej pory fundamentalnie błędna polityka odstrzału dzików jako głównego sposobu ograniczania ASF, która bez pełnej, rygorystycznie przestrzeganej bioasekuracji hodowli świń doprowadzi do dalszego rozprzestrzenienia się pomoru" - twierdzi PTE, zauważając, że "bezsensowną brutalność resortu rolnictwa minister Ardanowski próbuje usprawiedliwiać oczywistymi kłamstwami jakoby w momencie pojawienie się w Polsce ASF nie było wiedzy na temat jego zwalczania". "W rzeczywistości wiedza ta była od dawna udostępniona przez Komisję Europejską, a resort rolnictwa jest tak niekompetentny, że nie potrafił lub nie chciał z niej skorzystać" - czytamy w apelu.

Polskie Towarzystwo Etyczne krytykuje jednak nie tylko Ardanowskiego. Minister w rządzie PiS bowiem "niewiele różni się od poprzedników, szczególnie Marka Sawickiego, który wbrew wszelkim zaleceniom zapoczątkował zbiorowe polowania na dziki na obszarach pojawienia się ASF, a poprzednio skutecznie storpedował próby uregulowania i kontroli uboju gospodarczego czyli jednej z wiejskich praktyk przyczyniających się do roznoszenia ASF przez ludzi". "Również niezależnym od rządzącej opcji politycznej problemem jest związana z resortem rolnictwa Inspekcja Weterynaryjna, która notorycznie toleruje znęcanie się nad zwierzętami nawet w zakresie tzw. działalności nadzorowanej np. rzeźni, uboju gospodarczego, ferm futerkowych, transportu zwierząt, targowisk itp." - dodaje PTE.

"Nie ucywilizujemy produkcji zwierzęcej w Polsce dopóki cały nadzór nad przestrzeganiem Ustawy pozostanie wyłącznie w gestii resortu rolnictwa i Inspekcji Weterynaryjnej" - uważają autorzy apelu, zwracając uwagę na konflikt interesów "między poszanowaniem życia i cierpienia zwierząt a zwiększaniem taniej produkcji zwierzęcej i zaspokajaniem roszczeń hodowców".

"Apelujemy o podjęcie inicjatywy legislacyjnej lub poparcie projektu powołania w Polsce niezależnej od resortu rolnictwa inspekcji ochrony zwierząt przy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji" - piszą do prezydenta autorzy listu. "Pozostawienie nadzoru nad Ustawą o ochronie zwierząt w wyłącznej kompetencji resortu rolnictwa będzie nieuchronnie prowadzić do coraz ostrzejszych konfliktów między większością społeczeństwa i każdym rządem. Tym donioślejsza będzie zasługa polityka, któremu uda się ten nabrzmiewający problem rozwiązać" - czytamy w apelu, podpisanym przez przewodniczącego PTE prof. dr. hab. Tadeusza Gadacza, zastępcę przewodniczącego dr hab. Dorotę Probucką i prof. dr. hab. Andrzeja Elżanowskiego, członka Zarządu Głównego Towarzystwa.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA