Według prokuratury prawie 300 podpisów na listach poparcia Młodzieży Wszechpolskiej w wyborach samorządowych w 2014 roku zostało sfałszowanych. Adam Andruszkiewicz, który był wówczas szefem MW, miał wiedzieć o fałszerstwach, a nawet dokonywać ich osobiście - ustalili reporterzy "Superwizjera" TVN.
- Jeszcze w tym tygodniu wystąpię na drogę prawną wobec redakcji i osób, które podały nieprawdziwe informacje, iż "sfałszowałem podpisy" - zapowiedział na Twitterze Adam Andruszkiewicz, wiceminister cyfryzacji, po emisji programu "Superwizjer" TVN na jego temat.
Większość respondentów (61 proc.) ankietowanych uważa, że wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz powinien stracić stanowisko w związku z opisaną przez media sprawą podrabiania podpisów na listach Młodzieży Wszechpolskiej w wyborach w 2014 roku. Przeciwnego zdania jest 13 proc. badanych, a zdania w tej kwestii nie ma co czwarty ankietowany.
- Częściej to mężczyźni (63 proc.) oraz osoby powyżej 50 lat (67 proc.) uważają, że Adam Andruszkiewicz powinien stracić stanowisko. Tego zdania są też częściej osoby o wykształceniu wyższym (63 proc.), dochodzie netto od 1001 do 2000 zł (70 proc.) oraz badani z miast od 20 do 99 tys. mieszkańców (66 proc.) - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.