fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Dulkiewicz pisze do Dudy: "Solidarność" to dobro wspólne

Facebook/gdansk.pl, fot. Dominik Paszliński
Trudno mi zgodzić się z opinią, że ECS to instytucja, która zamiast łączyć - dzieli. Szczególnie dotkliwe jest stwierdzenie, że NSZZ jest "jedynym depozytariuszem (...) swojego dziedzictwa" - napisała w liście do szefa "NSZZ "Solidarność" Piotra Dudy Aleksandra Dulkiewicz, komisarz Gdańska i kandydatka na prezydenta tego miasta.

To reakcja na wycofanie przedstawicieli związku z organów Europejskiego Centrum Solidarności oraz brak zgody na wykorzystywanie logo Solidarności.

Decyzję tę szef NSZZ "Solidarność" Piotr Duda tłumaczył "czynnym uczestnictwem władz Europejskiego Centrum Solidarności w politycznym sporze oraz braku wpływu na kluczowe decyzje dotyczące funkcjonowania ECS".

Piotrowi Dudzie odpowiedziała dziś Aleksandra Dulkiewicz, komisarz Gdańska i kandydatka na prezydenta Gdańska.

"Ze smutkiem przyjęłam list z informacją, że NSZZ Solidarność zawiesił udział w Radzie i Kolegium Europejskie Centrum Solidarności i European Solidarity Centre" - napisała Dulkiewicz w liście do Dudy, zmieszczonym również na Facebooku.

Zauważyła, że ECS powstało - i to jest zapisane w jego statucie - "upamiętniać,  zachowywać i upowszechniać dziedzictwa i przesłania idei Solidarności i antykomunistycznej opozycji w Polsce i innych krajach".

"Pański związek twierdzi, że 'ECS to upolityczniona instytucja, która zamiast łączyć, dzieli'. Trudno mi się zgodzić z tą opinią. Nawet jeśli incydenty miały miejsce, to wielki kapitał społeczny, jaki przez lata zbudowało i codziennie wzmacnia ECS jest nieporównywalnie większą wartością" - czytamy w liście. 

"Szczególnie dotkliwe jest stwierdzenie, że NSZZ jest "jedynym depozytariuszem (...) swojego dziedzictwa". Urodziłam się w 1979 i nie mogę pamiętać osobiście Sierpnia '80. Takie wydarzenia jak Grudzień '70, Sierpień i wybory 1989 są jednak także moim dziedzictwem, tak samo jak wszystkich Polek i Polaków, którym bliska jest idea Polski wolnej i demokratycznej" - pisze Dulkiewicz.

Swój list kończy apelem o dialog w gronie ECS zamiast przerzucania się listami. "Chcę dowiedzieć się, jaki jest Państwa punkt widzenia oraz przedstawić własny. Wierzę w dialog oparty na otwartości, szacunku i zaufaniu" pisze Aleksandra Dulkiewicz.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA