Reklama

Nowozelandki mają płacić za odwołanie koncertu w Tel Awiwie

Izraelski sąd nakazał dwóm obywatelkom Nowej Zelandii zapłacić odszkodowanie za to, że trzy izraelskie nastolatki doznały uszczerbku na "artystycznym dobrostanie" (ang. artistic welfare) po tym jak gwiazda muzyki pop Lorde odwołała koncert w Tel Awiwie.

Aktualizacja: 12.10.2018 15:08 Publikacja: 12.10.2018 09:15

Piosenkarka Lorde po liście otwartym dwóch Nowozelandek odwołała koncert w Izraelu

Piosenkarka Lorde po liście otwartym dwóch Nowozelandek odwołała koncert w Izraelu

Foto: Kirk Stauffer (Own work) [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons

arb

Sędzia Mirit Fohrer orzekła, że Justine Sachs i Nadia Abu-Shanab z Nowej Zelandii muszą wypłacić 18 tys. dolarów nowozelandzkich odszkodowania izraelskim nastolatkom - Shoshanie Steinbach, Ayelet Wertzel i Ahuvie Frogel, za napisanie do Lorde listu, w którym apelowały o odwołanie koncertu Lorde w Tel Awiwie - informuje "Jerusalem Post".

Jak czytamy w "The Guardian" jest to pierwszy wyrok, który zapadł na podstawie przepisów z 2011 roku, które pozwalają obywatelom Izraela składać pozwy cywilne przeciwko osobom, które apelują o bojkotowanie Izraela w związku z polityką tego państwa wobec Palestyńczyków.

Nastolatki uznały, że ich "dobrostan artystyczny" doznał uszczerbku, z powodu odwołania koncertu. Izraelki były również zdania, że w związku z zaistniałą sytuacją "ucierpiało ich dobre imię jako obywatelek Izraela i Żydówek".

Nie jest jasne, czy pozywającym nastolatkom uda się wyegzekwować odszkodowanie. Prawnicy twierdzą, że wyrok nie musi być z automatu przyjęty na gruncie nowozelandzkiego prawa, a szansa, że kobiety zostaną zmuszone do wypłacenia odszkodowania jest mała, ponieważ pozwane nie przebywały na terytorium Izraela, gdy pisały list otwarty do Lorde i nie uczestniczyły w procesie, w którym zostały skazane na wypłatę odszkodowania.

Rzecznik nowozelandzkiego MSZ powiedział, że to nowozelandzkie sądy zadecydują czy wyrok zostanie wyegzekwowany.

Reklama
Reklama

W grudniu 2017 roku nowozelandzka gwiazda muzyki pop, Lorde, oświadczyła, że odwołuje zaplanowany na czerwiec 2018 roku koncert w Tel Awiwie, po tym jak w mediach społecznościowych rozpoczęła się akcja na rzecz bojkotu przez nią Izraela po liście otwartym napisanym przez Sachs i Abu-Shanab.

W pozwie argumentowano, że odpowiedź Lorde na Twitterze, po otrzymaniu listu wskazywała, iż jej decyzja była podjęta bezpośrednio pod wpływem apelu z Nowej Zelandii.

"Odbyłam wiele dyskusji z ludźmi o różnych poglądach i sądzę, że właściwą decyzją w tym momencie będzie odwołanie występu" - napisała wówczas Lorde.

We wspólnym oświadczeniu wydanym po wyroku Sachs i Abu Shanab napisały, że otrzymały wiele propozycji finansowego wsparcia z całego świata w związku z wyrokiem, ale - jak dodały - nie mają zamiaru płacić odszkodowania.

"Nasza rada dla prawników z Nowej Zelandii jest oczywista: Izrael nie ma prawa ścigać za polityczne poglądy ludzi z całego świata" - czytamy w oświadczeniu.

 

Polityka
Swiatłana Cichanouska dla „Rzeczpospolitej”: Po co zapraszać Aleksandra Łukaszenkę do Rady Pokoju?
Polityka
Ziobro i Romanowski wrócą do Polski? Twarda deklaracja lidera węgierskiej opozycji
Polityka
W Korei Północnej powstała ulica dla rodzin żołnierzy poległych w walce z Ukraińcami
Polityka
Krucha republikańska większość w amerykańskim Kongresie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama