Polityka

Staniszkis: Duda jako człowiek i umysł nie jest partnerem dla Kaczyńskiego

Fotorzepa/ Robert Gardziński
- Andrzej Duda wie, że jest negatywnie postrzegany na Zachodzie, dlatego w tak infantylny i dziecinny sposób się buntuje i odgraża. Tyle że jest to niebezpieczne dla Polski. Wierzę, że to się wkrótce skończy i że obecna kadencja Dudy jest jego ostatnią - powiedziała prof. Jadwiga Staniszkis, komentując wystąpienie prezydenta w Leżajsku sprzed kilku dni.

- Kiedy nasze sprawy zostaną rozwiązane, będziemy się zajmowali sprawami europejskimi, a na razie niech nas zostawią w spokoju i pozwolą nam naprawiać Polskę - mówił na Podkarpaciu prezydent.

Duda podczas spotkania z mieszkańcami Leżajska podkreślał, że Polacy "mają prawo do tego, by się sami rządzić i decydować o tym, jaki Polska ma mieć kształt, i decydować o tym, w jaki sposób będziemy naprawiali instytucje w Polsce zbutwiałe cały czas i cały czas gryzione jeszcze starymi systemowymi rozwiązaniami".

Prezydent wyraził też nadzieję, iż na zakończenie kadencji obecnego parlamentu, a także kadencji prezydenta Polacy będą mieć przekonanie, iż rządzący myślą o obywatelach, a nie "wyimaginowanej wspólnocie, z której dla nas niewiele wynika".

- W najlepszym przypadku była to z jego strony niezręczność, brak umiejętności precyzyjnego wyrażania się i precyzyjnego myślenia. Ale jeśli tę wypowiedź traktować dosłownie, to ona jest absurdalna, niezwykle szkodliwa i niebezpieczna - oceniła w rozmowie z Wirtualną Polską prof. Jadwiga Staniszkis.

- Wypowiedź Andrzeja Dudy pokazała, że po prostu on się nie nadaje na prezydenta. To byłaby tragedia dla Polski, gdyby wygrał drugą kadencję - stwierdziła. - Popełnił tyle błędów, robi tak złą opinię Polsce i Polakom - i w USA, i w Unii Europejskiej - że na Zachodzie Duda jest właściwie bojkotowany. Nie tylko przez takie wypowiedzi, ale przez swoje wszystkie decyzje, które łamały demokrację. Duda kompletnie nie rozumie, czym jest Zachód, nie potrafi zdefiniować naszych interesów jako kraju - przekonywała.

Zdaniem socjolog prezydent Duda wie, że "jest negatywnie postrzegany na Zachodzie, dlatego w tak infantylny i dziecinny sposób się buntuje i odgraża". - Tyle że jest to niebezpieczne dla Polski. Wierzę, że to się wkrótce skończy i że obecna kadencja Dudy jest jego ostatnią - powiedziała, dodając, że "Duda próbuje być intelektualistą przy zupełnym braku zrozumienia problemu".

Staniszkis oceniła, że "Jarosław Kaczyński jest człowiekiem daleko bystrzejszym od Dudy". - On - razem ze swoim bratem - zawsze dużo mówił o Europie. Podkreślał, jak ważne jest dla nas wejście do UE i obecność w europejskich strukturach. Myślę, że prezes PiS nie będzie wspierał Dudy w kolejnych wyborach. Powinien go wymienić. Są tacy politycy w PiS, którzy mogliby Dudę zastąpić - stwierdziła.

Zdaniem rozmówczyni Wirtualnej Polski "Kaczyński Dudę lekceważy". - Myślę, że Jarosław Kaczyński myśli o kimś, kto da mu pewność wyboru w kolejnej elekcji prezydenckiej. Duda takiej pewności nie daje. Jako człowiek i umysł nie jest partnerem dla Kaczyńskiego - mówiła.

Źródło: rp.pl/ Wirtualna Polska

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL