Polityka

Rafał Trzaskowski: Chcę coś po sobie zostawić

Rafał Trzaskowski
Fotorzepa/ Krzysztof Skłodowski
- Trzeba "przełożyć wajchę" - mówił w TVN24 Rafał Trzaskowski, kandydat PO i Nowoczesnej na prezydenta Warszawy

Prowadzący program "Fakty po Faktach" Piotr Marcianiak pytał kandydata na prezydenta stolicy o nowe szkoły i przedszkola, bo dzieci uczą się w trybie zmianowym. - To jest wina "deformy edukacyjnej", którą wprowadziło Prawo i Sprawiedliwość. Miasto musi się ratować. Zapewniło już darmowe przedszkola warszawiakom, dopłacając nawet do tych prywatnych - odpowiedział Rafał Trzaskowski i przypomniał, że planuje zrobić to samo ze żłobkami. Przypomniał, że placówki oświatowe są dziś budowane, choć ciągle trudno nadążyć za potrzebami, bo "za czasów Prawa i Sprawiedliwości szkół w Warszawie nie budowano". Ocenił ten okres jako "kompletny zastój".

Pytany o budowę mostu Krasińskiego, odpowiedział, że jego zdaniem Warszawa nie potrzebuje nowych mostów, a część problemów komunikacyjnych ma rozwiązać metro na Bródno. Dodał też, że stolica powinna rozbudować podziemne parkingi.

Odniósł się też do problemu budownictwa komunalnego: - Musi być więcej mieszkań komunalnych, a także tańsze mieszkania na wynajem, które powinno budować miasto.

Rządowy program Mieszkanie + nazwał fikcją: - My chcemy zrobić to naprawdę. Chociażby zapełniać pustostany i je remontować.

Trzaskowski obiecał, że jako prezydent będzie starał się odzyskać plac Piłsudskiego dla warszawiaków. Nie zamierza zabronić marszu nacjonalistów, ale, jak powiedział,  "prawo będzie musiało być przestrzegane".

 

- Tutaj jest sprawczość. Tutaj można zmieniać rzeczywistość. Niesamowicie zależy mi na moim mieście. Chciałbym też coś po sobie zostawić - mówił Rafał Trzaskowski.

Źródło: TVN24

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL