fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kolejne problemy Macedonii

Nikola Gruewski. Fot. European People's Party/ lic. CC BY 2.0
Wikimedia Commons
Premier Nikola Gruewski przy wsparciu prorządowych mediów oskarżył opozycję o przygotowania do sfałszowania planowanych na kwiecień przedterminowych wyborów.

W pisemnym oświadczeniu, wydanym w środę, Gruewski wskazuje na rzekome fałszowanie dokumentów wyborczych, w tym manipulowanie przy spisie uprawnionych do udziału w wyborach.

Oskarżenia kierowane są wobec osób powiązanych z liderem opozycji Zoranem Zaewem. Co ciekawe, to właśnie z Zaewem Gruewski zawarł kompromis w sprawie obsady Państwowej Komisji Wyborczej.  Do konsensusu doszło w połowie grudnia, za pośrednictwem unijnego negocjatora Petera Vanhoutte'a.

Wcześniej Vanhoutte ostrzegał władze w Skopje przed możliwością izolacji Macedonii podobnej do tej stosowanej wobec Białorusi. Z kolei premier Gruewski oskarżył unijnego dyplomatę o branie łapówek.

Konsensusem rządu i opozycji było również powołanie Katicy Janevy na stanowisko prokuratora specjalnego. Nie bez znaczenia jest również fakt, że premier Nikola Gruewski, minister finansów Zoran Stawreski oraz była minister spraw wewnętrznych Gordana Jankuloska - staną jako pierwsi przed sejmową komisją śledczą. Dodatkowo opozycja zapisała na listę świadków: byłego szefa policji Saso Mijalkowicza, byłego ministra transportu Mile Janakiewskiego, a także szefa gabinetu premiera Martina Protugjera.

Natomiast Janeva rozważa postawienie zarzutów fałszowania dokumentów oraz
łamania prawa wyborczego premierowi Gruewskiemu oraz Mijalkowiczowi, Janakiewskiemu i Jankuloskiej.

Lider macedońskiej opozycji Zoran Zaew jest także oskarżony. Prokuratura zarzuca mu próbę zamachu stanu we współpracy z zagranicznym wywiadem. Zaew również opublikował nagrania z podsłuchów, na których słychać, jak członkowie rządu i służb specjalnych ustalają wyniki przyszłych rozpraw oraz nominacje sędziowskie. Według Zorana Zaewa, premier Gruewski i szef kontrwywiadu mieli również nielegalnie podsłuchiwać ponad 20 tys. osób.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA