fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Po wyroku TK w sprawie aborcji: ulga na rehabilitację powinna być rozszerzona

Dziecko, matka, pieniądze
Adobe Stock
Podatkowa ulga na rehabilitację musi być rozszerzona, a interpretacje złagodzone – apelują eksperci.

Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie przesłanek aborcji rząd zapowiedział większe wsparcie dla rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi: wyższe świadczenia i lepszą opiekę. Podpowiadamy: można też pomóc w podatkach.

– Potrzebna jest rewizja przepisów o uldze rehabilitacyjnej, a także życzliwsze podejście w interpretacjach do sytuacji osób z niepełnosprawnością – mówi adwokat Grzegorz Jaroszczyk, prawnik współpracujący z Centrum Integracja.

– Przepisy są nieżyciowe, a interpretacje pokazują, że urzędnicy nie rozumieją potrzeb środowiska – dodaje Tomasz Przybyszewski, sekretarz redakcji portalu niepelnosprawni.pl.

Czytaj także:

Operacja to nie zabieg

Ulga pozwala rodzicom odliczyć wydatki na rehabilitację niepełnosprawnych dzieci od dochodu, dzięki czemu zapłacą mniejszy podatek. Ustawa o PIT określa katalog takich wydatków.

– Fiskus bezdusznie argumentuje, że ulgi to wyjątek od powszechności opodatkowania i nie wolno ich rozszerzać – mówi Grzegorz Gębka, doradca podatkowy w kancelarii GTA.

Oto przykłady z ostatnich miesięcy. Kobieta dwa lata temu urodziła niepełnosprawnego chłopca. Dziecko ma niedorozwój prawej ręki. W szpitalu zrobiono mu operację, która kosztowała prawie 200 tys. zł. Czy matka może odliczyć ten wydatek? Nie, bo operacja nie jest zabiegiem rehabilitacyjnym.

Podobnie było z ojcem dwójki dzieci z bardzo rzadką chorobą atakującą komórki nerwowe. Mimo ciągłego leczenia i rehabilitacji stan ich zdrowia się pogarszał. Ojciec zdecydował się na kosztowny (60 tys. zł) zabieg przeszczepu komórek macierzystych. Czy może skorzystać z ulgi? Nie, gdyż zabiegu przeszczepu komórek nie ma w katalogu odliczeń.

Kolejna sprawa: rodzice mają czwórkę dzieci, w tym dwoje niepełnosprawnych. Kupili samochód, w którym mogą przewozić specjalny fotelik, wózek inwalidzki i łóżeczko. Podkreślają, że to jeden z nielicznych modeli, który spełniał ich wymagania. Z ulgi nie skorzystają, bo przysługuje na przystosowanie auta do potrzeb wynikających z niepełnosprawności, a nie na zakup.

– Urzędnikom przydałoby się więcej wrażliwości i empatii – komentuje Tomasz Przybyszewski.

Fiskus odmawia też odliczenia, gdy dochody osoby niepełnosprawnej, którą rodzina ma na utrzymaniu, przekraczają określony limit.

– Obecnie wynosi 14 400 zł rocznie. To zaledwie 1200 zł miesięcznie, jest zdecydowanie za niski. Wprawdzie nie wlicza się do niego alimentów, świadczenia uzupełniającego i zasiłku pielęgnacyjnego, ale wystarczy, że dziecko z niepełnosprawnością ma rentę socjalną i dorabia np. 500 zł miesięcznie za prowadzenie komuś fanpage'a, a rodzice już wypadają z ulgi – tłumaczy Tomasz Przybyszewski.

– Od podniesienia tego limitu należałoby zacząć zmiany w przepisach – mówi Grzegorz Jaroszczyk. I podaje inne propozycje. – Zrobienie otwartego katalogu odliczanych wydatków, tak by ulga przysługiwała też np. na operacje. Wprowadzenie możliwości odpisywania zakupów sprzętu AGD, który ułatwia życie osobom z niepełnosprawnością. Zwiększenie kwoty wydatków na przewodników. Zniesienie dolnego limitu wydatków na leki, teraz można odliczyć tylko zakupy powyżej 100 zł miesięcznie. I wiele innych rzeczy, które trzeba przeprowadzić w porozumieniu ze środowiskiem – podsumowuje Grzegorz Jaroszczyk.

– Skarbówka musi także zastanowić się, jak zmniejszyć liczbę sporów związanych z ulgą. Nie tylko przez nowelizację przepisów, ale też stosowanie zasady rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatników – dodaje Grzegorz Gębka.

Ministerstwo milczy

Czy Ministerstwo Finansów planuje zmiany w przepisach o uldze rehabilitacyjnej? O to zapytaliśmy sześć dni temu. Resort nie odpowiedział. Nie poinformował też, co się stało z interpretacją, którą opisywaliśmy w „Rzeczpospolitej" z 8 lipca. Fiskus zakazał w niej osobie niepełnosprawnej mającej schizofrenię i nowotwór odliczenia wydatków na laptopa. W tej sprawie interweniowała Rada ds. Cyfryzacji. Zaapelowała, aby fiskus nie ograniczał ulgi podatkowej dla niepełnosprawnych. W sierpniu wysłała uchwałę do resortu, nie otrzymała jednak odpowiedzi.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Konrad Turzyński, doradca podatkowy, partner w kancelarii KNDP

Ministerstwo Finansów powinno jak najszybciej przeanalizować zasady ulgi rehabilitacyjnej. W obecnym kształcie jest bowiem zbyt ograniczona. Widać to zresztą po interpretacjach dotyczących rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi. Serce się kraje, gdy czyta się niektóre z nich. Ciężko uwierzyć, że przepisy mogą być tak nieżyciowe, a stosujący je urzędnicy bezduszni. Dlatego potrzebne są zmiany. To nie jest skomplikowana sprawa, ulgę można poszerzyć choćby poprzez dodanie do katalogu odliczeń zwrotu „w szczególności". Dzięki temu odliczenie przysługiwać będzie też na inne wydatki niż obecnie wymienione. Łatwo też podnieść limity, np. dochodów utrzymywanej osoby. Państwo dużo na tym nie straci, a dla rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi każda złotówka ma znaczenie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA