fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Spór z fiskusem podczas pandemii: prawo pomocy dla tych, których nie stać na zaskarżenie decyzji

Adobe Stock
Podatnicy, których nie stać na zaskarżenie decyzji fiskusa, mogą wnieść o przyznanie tzw. prawa pomocy, czyli o darmowego pełnomocnika i zwolnienie z kosztów postępowania.

Jednym z najpoważniejszych skutków pandemii koronawirusa jest kryzys gospodarczy. Po zamrożeniu biznesów, utracie dochodów, a nawet pracy wielu podatników może być zwyczajnie nie stać na zaskarżenie decyzji fiskusa. Ustawodawca zadbał jednak, żeby pieniądze nie decydowały o tym, kto może skorzystać z konstytucyjnego prawa do sądu, a kto nie. Odpowiednie rozwiązania od lat obowiązują m.in. w procedurze sądowoadministracyjnej.

Zaskarżanie decyzji administracyjnych wiąże się co do zasady z pewnymi kosztami. Chodzi przede wszystkim o wpis sądowy, bez którego sprawa nie ruszy z miejsca.

W sprawach podatkowych może stanowić on szczególnie dużą przeszkodę w dochodzeniu sprawiedliwości, bo gdy spór dotyczy pieniędzy, wpis jest stosunkowy, czyli zależy od kwoty.

Zgodnie z przepisami wpis stosunkowy przy wartości sporu powyżej 100 tys. zł może wynieść aż 1 proc. wartości przedmiotu zaskarżenia. Ale w tym przypadku będzie to nie mniej niż 2 tys. zł i nie więcej niż 100 tys. zł. Poważnym wyzwaniem finansowym może się też okazać opłacenie pełnomocnika.

Na szczęście oba te problemy można rozwiązać, wnioskując o tzw. prawo pomocy. Obejmuje ono zwolnienie od kosztów sądowych, na które składa się głównie wpis oraz ustanowienie pełnomocnika – adwokata, radcy prawnego, doradcy podatkowego lub rzecznika patentowego.

Prawo pomocy może być przyznane stronie na jej wniosek złożony przed wszczęciem postępowania lub w toku postępowania. Wniosek ten wolny jest od opłat sądowych. Może być przyznana całkowita pomoc – tj. zwolnienie z kosztów sądowych plus przyznanie pełnomocnika, lub częściowa, np. tylko zwolnienie z kosztów w całości lub części albo tylko ustanowienie pełnomocnika. Częściowa ulga w kosztach może polegać na zwolnieniu z ułamkowej ich części albo określonej kwoty.

O przyznanie prawa pomocy może wnioskować zarówno firma, jak i osoba fizyczna. Od tego, kto stara się o pomoc, zależy, jaki formularz ma wybrać i jakie warunki spełnić.

Przyznanie pełnego prawa pomocy zwykłemu podatnikowi, czyli osobie fizycznej, możliwe jest, gdy wykaże, że nie jest w stanie ponieść żadnych kosztów postępowania. Częściowa pomoc uzależniona jest zaś od wykazania, że nie jest w stanie ponieść pełnych kosztów postępowania bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny.

Jak się do tego zabrać w praktyce? Przede wszystkim konieczny będzie wniosek, który powinien być złożony na specjalnym formularzy. Dla zwykłych podatników będzie to wzór oznaczony symbolem „PPF".

Formularze udostępnione są nieodpłatnie w budynkach Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz wojewódzkich sądów administracyjnych. Ich wzory udostępnia się ponadto w Biuletynie Informacji Publicznej NSA oraz WSA. Można je także znaleźć w gminach, w tym w BIP.

Do skorzystania z pomocy konieczne jest wypełnienie oficjalnego formularza. Jeżeli jednak wniosek nie został złożony na urzędowym formularzu, zostanie on przesłany podatnikowi do wypełnienia.

Wniosek o przyznanie prawa pomocy powinien zawierać oświadczenie obejmujące dokładne dane o stanie majątkowym i dochodach, a także m.in. dokładne dane o stanie rodzinnym osób fizycznych.

Pomocne, a czasami konieczne okażą się zwłaszcza odpisy zeznań podatkowych za ostatnie dwa lata, wyciągi bankowe z sześciu miesięcy, zaświadczenia o zarobkach itp. Wniosek o przyznanie prawa pomocy składa się do właściwego wojewódzkiego sądu administracyjnego.

Co ważne, odmowę można kwestionować, a wniosek o pomoc ponowić, jeśli sytuacja podatnika się pogorszyła, np. w związku z pandemią koronawirusa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA