fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prezes Kaczyński jedzie na wojnę

Postój w Splicie. Nastrój konwoju jest rozlazły. Upał przekracza 40 stopni, a Jacka Kuronia przepełnia frustracja i agresja.
PAP, Wojciech Szabelski
Janina Ochojska zapamiętała, że Jarosław Kaczyński przyjechał do Splitu w czystej koszuli, a Kuroń, który wygrzebał się spod ciężarówki, podjął go w samych majtkach. Takie zdjęcie poszło w świat.

Lato 1993 roku. Wyprawa humanitarna do Bośni. Niezwykła, bo z Jackiem Kuroniem i Adamem Michnikiem jedzie Jarosław Kaczyński.

Organizatorem konwoju jest Janina Ochojska, która kieruje polskim oddziałem francuskiego EquiLibre (Polska Akcja Humanitarna powstanie za rok) i wysyła pomoc dla ofiar wojny w byłej Jugosławii. Tym razem łączy się z akcją „Mir Sada", czyli „Pokój teraz", w której uczestniczą ludzie z całej Europy. Jej finałem ma być wielkie spotkanie w oblężonym Sarajewie.

Polski początek stanowi wydrukowany w „Gazecie Wyborczej" apel podpisany przez Czesława Miłosza (autora wiersza „Sarajewo"), Andrzeja Wajdę i Tadeusza Mazowieckiego, bo nie każdy może jechać, ale wielu chce się zaangażować. Do apelu dołączona jest propozycja dla „świadków": chodzi o zgromadzenie jak największej liczby osób, nie tylko o znanych nazwiskach, które wypowiedzą wojnę wojnie i – narażając życie – przyjadą do Sarajewa, by po prostu usiąść na ulicach i przez samą swoją obecnoś...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA