4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 13.12.2015 07:07 Publikacja: 11.12.2015 00:05
3 zdjęcia
ZobaczFoto: materiały prasowe
Nieśmiały chłopak z opinią dziwaka, który zamiast chodzić na imprezy i podrywać dziewczyny, wolał siedzieć w pokoju i rysować kosmicznych żołnierzy w hełmach i z laserowymi pistoletami. Taki młodzieńczy portret George'a Lucasa to wizerunek outsidera, do którego idealnie pasują amerykańskie określenia „geek" lub „nerd", oznaczające kujona pogrążonego w książkach i popkulturze.
W okularach, z gęstą brodą, Lucas bardziej przypominał wyciszonego geniusza nowych technologii niż ekstrawertycznych filmowców. Nie brał narkotyków, nie palił papierosów, a alkohol pił symbolicznie. Nie sięgał nawet po słodycze i napoje gazowane, bo od młodego wieku żył ze zdiagnozowaną cukrzycą, co uchroniło go przed wojskiem i Wietnamem. Był typem profesjonalisty i jednocześnie odludka. Kimś pomiędzy Stevenem Spielbergiem a Stanleyem Kubrickiem. I chociaż jako filmowiec nie dorasta im do pięt, nie ma wątpliwości, że jest równie wpływowym wizjonerem kina.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
„Sny o pociągach” są filmem uniwersalnym, w którym można ponadto dostrzec paralele ze współczesnością.
„Code Vein II” to mroczny horror dla miłośników „soulslike’ów”.
„Zabójcza przyjaźń” udaje thriller, ale najmocniej działa jako opowieść o granicach, których nie zauważa się, do...
Ta biografia wzbudza podziw dla gigantki polskiego wzornictwa i wzmaga niechęć do PRL.
Zawsze zachęcam, by sięgnąć po „Psychoterapię egzystencjalną”. Daje niezwykle głęboki i cenny wgląd w mechanizmy...
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas