Reklama

Mordercza intryga w starym stylu

Era klasycznych kryminałów odeszła w przeszłość razem z geniuszami dedukcji, ciągnącymi się w nieskończoność przesłuchaniami i podwieczorkami, podczas których zebrani poznawali tożsamość mordercy. Tak pisała Agatha Christie 70 lat temu i tak dzisiaj nikt już nie pisze. Czasy się zmieniły i od śledczych oczekujemy czegoś zupełnie innego, choćby stosowania najnowszych zdobyczy techniki bądź też twardych pięści. Kojarzenie faktów się nie sprzedaje. Zwłaszcza w filmach – mówią niektórzy zarządcy rozrywki.
Mordercza intryga w starym stylu

Foto: materiały prasowe

Dlatego właśnie „Na noże" zaskakuje. To klasyczny kinowy kryminał, który spokojnie mógłby wyjść spod pióra królowej gatunku. Tymczasem napisał go i wyreżyserował Amerykanin Rian Johnson, twórca niezbyt ciepło przyjętego „Ostatniego Jedi" oraz traktującego o podróżach w czasie „Loopera". Jednak jego wcześniejsze filmy były właśnie kryminałami. Johnson debiutował w 2005 r. inspirowanym powieściami Dashiella Hammetta dramatem „Kto ją zabił?", a w „Niesamowitych braciach Bloom" opowiedział historię dwóch wyrafinowanych oszustów planujących obrobienie ekscentrycznej dziedziczki. W „Na noże" postawił na niespieszne tempo, jak gdyby chciał dać widzowi czas na wytypowanie kilku podejrzanych.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama