Reklama

Ekumenizm, ekologia, braterstwo, czyli jedyny program Franciszka

"Fratelli Tutti" papieża Franciszka jest jak huczne, rodzinne przyjęcie. Zjechali się na nie krewni z całego świata. Co chwila wpadasz sobie w ramiona z dawno, może nawet nigdy wcześniej, niewidzianymi braćmi.
Ekumenizm, ekologia, braterstwo, czyli jedyny program Franciszka

Foto: AFP

Nie wymagajmy w końcu od siebie za wiele, skoro braterstwo jest powszechne, to przecież nie można znać całej rodziny. Dookoła panuje szum wielu języków, nie wszystko rozumiesz, ale doskonale pojmujesz sens – uśmiech i optymizm promieniujące z twarzy zastępują tłumacza. Co chwila rozbrzmiewają śpiewy (nie było chyba w historii Kościoła dokumentu tak obficie korzystającego z muzycznej metaforyki), każdy zabiera głos, dodaje coś od siebie, a wszyscy pozostali kiwają z aprobatą głowami. Jest pięknie, po prostu cudownie. Atmosfera szacunku i porozumienia koi skołatane wszystkim, co dzieje się za oknem, nerwy. Więc skąd ten cholerny niepokój; natrętna, niedająca się odpędzić myśl, że o kimś zapomnieliśmy? Wreszcie twój wzrok pada na górę stołu. Tylko jedno, za to honorowe miejsce pozostaje puste. Szarpiesz siedzącego obok brata za rękaw i pokazujesz palcem na opuszczone krzesło. „Aaa, ojciec. – słyszysz w odpowiedzi – No tak, coś mu wypadło. Ale to nic, wpadnie kiedy indziej".

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama