fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Trump Trumpem, Biden Bidenem

AFP
Zupełnie jak w „Kabarecie Starszych Panów" nastąpił niespodziewany koniec lata i można już zaśpiewać „Addio, pomidory". Zniknęły nie tylko one, ale też brzoskwinie i śliwki. Pojawiły się za to wszędzie dynie z dekoracjami gwarantującymi, że nie zapomnimy o Halloween, które będzie – wedle amerykańskiego marketingu – już niedługo, bo za miesiąc.

Halloween jednak, jak wszystkie święta w okresie Covid-19, będzie się odbywało wirtualnie, choć nie bardzo sobie wyobrażam, jak poprzebierane dzieci będą biegały od drzwi do drzwi w Zoomie i jadły wirtualne cukierki. Ponieważ już wiadomo, że Halloween będzie finansową klapą, widać zachęty, by przygotować się odpowiednio – koronawirusowo – do Święta Dziękczynienia, które w tym roku przypada 26 listopada. Z tym świętem będą w tym roku jeszcze większe kłopoty niż z Halloween. Jest to dzień, w którym tradycyjnie spotykają się całe rodziny, od kilkutygodniowych dzieci do pradziadków, których na tę okoliczność wyciągało się specjalnie z domów szczęśliwej starości. Do stołu, czy stołów, mogło zasiadać nawet kilka tuzinów osób.

Wedle oficjalnej tradycji jest to coś w rodzaju dożynek, święto pierwszych plonów zebranych wspólnie przez pielgrzymów i Indian w 1621 r. Można sobie wyobrazić, jak politycznie niepoprawne jest dziś to święt...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA