4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Poświęcenie odbudowanego mostu Poniatowskiego podczas obchodów drugiej rocznicy odrodzenia Polski Ludowej, czyli kohabitacja w rozkwicie. Z szacunkiem pochylają głowy m.in. premier Edward Osóbka-Morawski (drugi od lewej), prezydent Bolesław Bierut (piąty), marszałek Michał Rola-Żymierski (szósty) i wiceprezes Rady Ministrów Władysław Gomułka (na prawo od kropidła)
W czerwcu 1945 r. ulice polskich miast i wsi wypełnił kolorowo ubrany tłum wiernych z kościelnymi chorągwiami. Procesje Bożego Ciała, urządzane po raz pierwszy od 1939 r., miały wymiar potężnej manifestacji religijnej i narodowej. Wzięli w nich udział także przedstawiciele władz, wśród nich – niewierzący komuniści. Ten widok nikogo wówczas nie dziwił.
Kilka tygodni wcześniej na trzeciomajowe nabożeństwo w warszawskim kościele seminaryjnym (katedra leżała jeszcze w gruzach) przybył Bolesław Bierut. Ten sam, który zaprzysięgany jako prezydent, wzniósł dwa palce do góry, powtarzając konstytucyjną formułę zakończoną słowami „Tak mi dopomóż Bóg". Od pieśni „Kiedy ranne wstają zorze" rozpoczynał się codzienny program radiowy; śpiewali ją także żołnierze podczas apelu. Gdyby nie widok wszechobecnych ruin, wszystko wyglądałoby prawie tak samo jak przed wojną.
Rządzący Polską z łaski Stalina pepeerowcy nienawidzili Kościoła, lecz nie odważyli się prowadzić z nim otwartej walki. Ta oznaczałaby obnażenie totalitarnej istoty nowego reżimu, tymczasem w pierwszych powojennych latach podtrzymywano jeszcze na użytek zachodnich sojuszników fikcję demokratycznego państwa. Ważniejszą jeszcze rolę w tym zawieszeniu broni (pozornym, jak się niebawem okazało) odegrał czynnik wewnętrzny. Polscy katolicy przetrwali hitlerowców mocni duchem. Kościół nie splamił się kolaboracją z okupantem, lecz stanął na czele frontu odmowy. Tysiące jego synów, duchownych i świeckich, stracono za udział w ruchu oporu lub niezłomne podtrzymywanie nadziei na zwycięstwo dobra.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
„Sny o pociągach” są filmem uniwersalnym, w którym można ponadto dostrzec paralele ze współczesnością.
„Code Vein II” to mroczny horror dla miłośników „soulslike’ów”.
„Zabójcza przyjaźń” udaje thriller, ale najmocniej działa jako opowieść o granicach, których nie zauważa się, do...
Ta biografia wzbudza podziw dla gigantki polskiego wzornictwa i wzmaga niechęć do PRL.