fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Krzysztof Ziemiec o prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz

PAP, Marcin Obara
Od tygodnia sprawa dzikiej reprywatyzacji w stolicy właściwie nie schodzi ani na moment z czołówek gazet czy serwisów informacyjnych.

Prokuratura wszczyna kolejne postępowania. Władze stolicy oskarżane są z różnych stron o to, że przez lata nie potrafiły rozwiązać problemu nieruchomości objętych tzw. dekretem Bieruta, które teraz, niejednokrotnie z naruszeniem prawa, przejmowane są przez tzw. handlarzy roszczeniami.

Śledztwo w magistracie od kwietnia prowadzi też Centralne Biuro Antykorupcyjne, które sprawdza, kto skorzystał na dzikiej reprywatyzacji. Opinię publiczną, i słusznie, bulwersuje tu wiele wątków. Choćby fakt, że tzw. mała ustawa reprywatyzacyjna wchodzi w życie dopiero dziś, choć problem istnieje od początku III RP (od 1990 r, w Warszawie pojawiło się 7 tys. roszczeń do znacjonalizowanych nieruchomości). I dopiero teraz mówimy o tym, jak zwrócić majątki i czy zwrot, którego już dokonano, odbył się zgodnie z prawem.

Czytaj także: Ziemiec: Edukacja, głupcze!

Czytaj także: Ziemiec: Kształcenie neurotycznych niedouków

Wyjaśnień domagają się dziennikarze, ale głośn...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA