fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Michał Szułdrzyński: Antyszczepionkowy fundamentalizm

AFP
Coraz częściej, nie tylko w mediach społecznościowych, spotykam się z niezwykłymi emocjami skierowanymi przeciw szczepieniom na covid. Ostre tyrady w tej kwestii wygłaszają osoby, które dotąd uważałem za wykształcone i obyte w świecie. Choć prawdą jest, że niechęć do szczepień okazywała się tym większa, im mocniejsze były rozmaite formy podejrzliwości.

A to śledzenie chemii w jedzeniu, a to ostrzeganie przed szkodliwymi dla dzieci ideologiami w systemie edukacyjnym (nie zaskoczyło mnie, że protest przeciw szczepieniom nastolatków zgłosiła fundacja Elbanowskich), a to alarm, że media społecznościowe zaczynają manipulować naszym życiem zupełnie jak aktorzy w filmie „Dylemat społeczny", którzy schowali się w naszym smartfonie, by jeszcze mocniej nas uzależnić od gapienia się w ekran.

Nie ma nic złego w ostrzeganiu przed szkodliwym wypływem chemii w jedzeniu czy nadmiernym wpływem, jaki mają na nasze życie media społecznościowe. To drugie zresztą sam robię, gdyż często nie zwracamy uwagi, jak bardzo one zmieniają nasze życie – to, jak myślimy, jak postrzegamy świat i jakich dokonujemy politycznych wyborów. Pytanie tylko o cel.

Niechęć do szczepień ma to samo podłoże co lęk przed światem technologii oraz malejące zaufanie do nauki. Wbrew potocznym twierdzeniom przeciwnicy szczepień niekoniecznie n...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA