fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Bogusław Chrabota: Nie zabijać Platformy Obywatelskiej

Borys Budka
Fotorzepa/Jerzy Dudek
Świat jest niestety okrutny. Jak pamiętamy z westernów, ranne konie się dobija. Podobnie ze starymi psami. By oszczędzić im cierpień, prowadzi się je do uśpienia. To zawsze tragedia dla kochających właścicieli. Największy dramat.

Czyż tej wiosny takim dramatem nie byłoby dobicie Platformy Obywatelskiej? Bo przecież ktoś może ją jeszcze kocha? Ktoś, kto powalczy o jej prawo do życia. Nie, ja nie kocham Platformy. Ale bez względu na kwestię uczuć bardzo bym nie chciał, by ją dobijano. I to nie dlatego, że jest jeszcze całkiem młoda. W porównaniu z koleżankami zza Odry, takimi na przykład SPD czy CDU, to jeszcze niemal dziecko. Może nie osesek, ale dwudziestoletnia istota, wiekowo w samym środku procesu edukacji, co daje nadzieję, że może się jeszcze czegoś nauczy, wykształci. Zrobi magisterkę albo chociaż licencjat.

Ale nie wiek przemawia za Platformą najbardziej. Jest coś ważniejszego. Polska potrzebuje jej obecności na scenie politycznej. Dla równowagi, dla siły opozycji. A najbardziej Platforma potrzebna jest PiS-owi, bo bez niej partia prezesa mogłaby mieć poczucie, że porządzi równie długo, jak zagra orkiestra Owsiaka.

Wszystko to niby jasne, ale jednak nie dla wsz...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA