fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Roman Graczyk: Okrągły stół Adama Michnika

W internecie krąży filmik z Magdalenki, na którym Adam Michnik zwraca się do generała Kiszczaka słowami: „Piję, Panie Generale, za taki rząd, gdzie Lech [Wałęsa] będzie premierem, a Pan – ministrem spraw wewnętrznych”. Na zdjęciu: podczas jednego ze spotkań w Magdalence, wraz z Janem Janowskim ze Stronnictwa Demokratycznego i biskupem gdańskim Tadeuszem Gocłowskim
MUZEUM NIEPODLEGLOSCI/EAST NEWS
Zobaczył, że on, wieloletni więzień polityczny PRL, przedstawiany latami przez aparat propagandowy jako niebezpieczny wróg reżimu, wbrew własnym prognozom sprzed kilku miesięcy nie tylko ma wpływ na wydarzenie bez precedensu w bloku radzieckim, ale budzi zainteresowanie swych niedawnych prześladowców, a u niektórych nieukrywany podziw.

Sama decyzja o przystąpieniu do negocjacji nie była przyjmowana jednogłośnie afirmująco przez obóz solidarnościowy. Paryska „Kultura" już jesienią poprzedniego roku uznała wręcz, że decydując się na negocjacje, opozycja skupiona wokół Wałęsy przegrała. Był to jednak przedwczesny pogrzeb. Mimo to, gdy wreszcie na początku 1989 roku władza i opozycja dogadały się co do rozpoczęcia „okrągłego stołu", pismo Jerzego Giedroycia wyrażało ciągle jak najdalej idące wątpliwości w sprawie przyjętego w kraju przez opozycję kursu politycznego. Wymownym tego przykładem może być artykuł Romualda Szeremietiewa, wtedy przywódcy Polskiej Partii Niepodległościowej. Były działacz KPN-u pisał w tekście datowanym na 23 stycznia 1989: „Nie uważam, by Polacy mogli wygrać z komunistami, zamieniając ruletkę na okrągły stół do pokera. W tej grze komuniści mają od dawna uznaną markę szulera. Ich partnerzy odpadną od gry, gdy stracą poparcie społeczne. To właśnie jest celem gry, jaką PZPR proponuje »konstruktyw...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA