fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Od ojca Doyle’a do ks. Isakowicza-Zaleskiego. Ostracyzm za walkę z pedofilią

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski w archidiecezji jest raczej izolowany, wielu kapłanów nie chce z nim rozmawiać, uważają, że „kala własne gniazdo”
EAST NEWS
Walkę z tolerowaniem zła przestępstw seksualnych w Kościele rozpoczynali i prowadzili kapłani, zakonnicy, zaangażowani świeccy. Często płacili za to ogromną cenę ostracyzmu czy wykluczenia z instytucji kościelnych.

Kariera o. Thomasa Doyle'a, amerykańskiego dominikanina, doktora prawa kanonicznego i pracownika nuncjatury apostolskiej, była w rozkwicie, gdy w 1984 r. na jego biurko trafiła informacja o wydarzeniach w mieście Lafayette w stanie Luizjana. Miejscowy biskup zdecydował się tam wypłacić wielomilionowe odszkodowania ofiarom ks. Gilberta Gauthego. Jedna z rodzin – Glenn i Faye Gastalowie, rodzice chłopca wielokrotnie zgwałconego przez kapłana – podjęła jednak decyzję o wycofaniu się z ugody, skierowaniu sprawy do sądu i ujawnieniu straszliwych rzeczy, które duchowny robił z ich dzieckiem (a także z dziesiątkami innych chłopców). Nuncjatura miała wyciszyć skandal, przekonać rodzinę do wycofania się ze sprawy i uratowania „dobrego imienia Kościoła".

Doyle zabrał się do tej pracy z całym właściwym sobie dynamizmem. Zaczął od rozmów z ks. Jamesem Petersonem, psychiatrą od lat prowadzącym Instytut Świętego Łazarza, gdzie zajmowano się m.in. ...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA