Reklama

Robert Mazurek: Mistycyzm łupków

Streszczenie poprzedniego odcinka: spływając Mozelą, kilkadziesiąt kilometrów od Trewiru trafiamy do maleńkiego Pünderich. Tam znajdujemy Clemensa Buscha, który z okien swej winiarni widzi położone po drugiej stronie rzeki wzgórze Marienburg. Obok wieńczy je piękny kościół augustianów, lecz bardziej niż świątynia, która zresztą od dawna nie jest już kościołem, interesuje nas owe wznoszące się ponad 200 metrów ponad poziom Mozeli wzgórze, w całości pokryte winoroślami. Tu, na łupkach powstają jedne z najlepszych mozelskich rieslingów. Rocznik 2019 był dla nich niesłychanie udany.
Robert Mazurek: Mistycyzm łupków

Foto: materiały prasowe

A poprzednie? To już zależy od tego, kto zabrał się za produkcję. Nasz Clemens Busch odziedziczył winnicę w latach 80. i ostro zabrał się do pracy. Dziś ma 16 hektarów na najlepszych mozelskich działkach, które uprawia w zgodzie z naturą. Nie jest to łatwe, lecz to tylko jeden z powodów, dla których za najlepsze wina Clemensa trzeba zapłacić w okolicach dwustu złotych. Tu dodajmy, że to wciąż śmiesznie mało, bo mówimy o jednych z najlepszych win świata. Ale teraz przyjrzyjmy się tej winnicy – oto bardzo strome, skaliste wzgórze, urwisko niemal, kończące się na rzece. Gdyby nawet Busch chciał, to nie mógłby używać tu maszyn, wszystko trzeba robić ręcznie, co jest upiornie trudne i kosztowne. Najlepsze z działek to po prostu skalne terasy, półki, na których krzewy trzymają się skały wyłącznie dzięki sile setek lat modlitw pobożnych mnichów.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Wartość sentymentalna”: Z rodziną im nie do twarzy
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Plus Minus
„F1: Film” z Bradem Pittem jako przejaw desperacji Apple Studios. Czy to hit?
Plus Minus
„Grzesznicy”: Wszystkie strachy amerykańskiego Południa
Plus Minus
„Jedna bitwa po drugiej”. DiCaprio jako nowy Big Lebowski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama