fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sowieci też ludzie

materiały prasowe
Amerykanina Juliena H. Bryana znamy w Polsce głównie jako autora świetnych zdjęć i filmów dokumentujących oblężenie Warszawy w 1939 r. Jego fotografia dziewczynki rozpaczającej nad ciałem siostry zabitej przez niemieckich lotników wygrałaby dziś w cuglach w konkursie World Press Photo.

Dla Bryana jakość zdjęć nie była jednak celem samym w sobie. Mówił: „kłopot z wieloma (...) fotografami polega na tym, że w swoim życiu i pracy nie mają żadnego silnego i podstawowego bodźca, któremu podporządkowane byłyby ich fotografie". On sam gromadził obrazy życia w obcych krajach, by „propagować lepsze zrozumienie między rasami", co czynił m.in. podczas niezliczonych prelekcji, z którymi objeżdżał Stany Zjednoczone. Z jego opowieści wynika, że „towarzysze w Związku Sowieckim mimo wszystko są ludźmi" (1934 r., „The Wall Street Journal").




Zdjęcia z podróży do ZSRS w latach 1930–1959 i kilka tekstów Bryana w pięknie wydanym albumie przedstawia polskiemu czytelnikowi Instytut Pamięci Narodowej. Pochodzą z kolekcji przekazanej przez syna autora. Na ile można wierzyć w prawdziwość tego obrazu Rosji? Oczywiście, to nie jest obiektywne źródło wiedzy. Sowieckie władze, z którymi amerykański fotograf musiał jakoś się układać, pilnowały wizerunku...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA