fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Abu Bakr, bin Laden, Hussajn

26 października 2019 r. osiem helikopterów z komandosami Delta Force na pokładzie wyruszyło z terytorium Iraku w stronę syryjskiej kryjówki Abu Bakra al-Baghdadiego. Przywódca Państwa Islamskiego uciekł do podziemnego tunelu, zabierając ze sobą trójkę małych dzieci, po czym zdetonował pas szahida
AFP
Husajn, bin Laden i Al-Baghdadi – każdy z nich był w przeszłości najbardziej poszukiwanym człowiekiem na ziemi. Wszyscy zostali odnalezieni i wyeliminowani dzięki żmudnej pracy wywiadowczej oraz tajnym operacjom sił specjalnych. Niestety, szybko pojawiają się ich następcy.

Ogłaszając światu śmierć samozwańczego kalifa tzw. Państwa Islamskiego, Donald Trump nie krył rozpierającej go dumy. Prezydent, który lubi być w centrum zainteresowania, przez 50 minut z soczystymi, a miejscami krwawymi szczegółami opisywał ostatnie minuty życia dżihadysty. „Rozumiem potrzebę opowiedzenia dobrej historii, ale korzyści z tego mogą być dużo mniejsze niż szkody, jakie to wyrządzi" – powiedział po konferencji Trumpa emerytowany generał Michael Nagata. Podobnego zdania są inni oficerowie i eksperci związani ze służbami specjalnymi. Ich zdaniem prezydent zdradził zbyt wiele czułych i strategicznie ważnych informacji. Trump podczas konferencji prasowej bez skrępowania opowiadał m.in., ile helikopterów brało udział w operacji i jaką trasę pokonały. Mówił również o tym, w jaki sposób wywiad stara się monitorować kanały komunikacji terrorystów. Przedstawił też dokładnie, jak wyglądała kryjówka Al-Baghdadiego, dodając, że służby wcześniej wiedziały, które tunele pod nią są śle...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA