fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Stacja telefonii komórkowej miała powstać bez decyzji - wyrok WSA

Adobe Stock
Oceniając, czy inwestycja znacząco oddziałuje na otoczenie, trzeba dokładnie określić parametry poszczególnych urządzeń, a także całego przedsięwzięcia.

Nowe przepisy dotyczące oddziaływania planowanych inwestycji na środowisko weszły w życie 24 września. Budowa stacji telefonii komórkowej w Konstancinie ilustruje, jak ważny to temat.

W uzdrowiskowej miejscowości Konstancin-Jeziorna k. Warszawy w 2018 r. starosta piaseczyński udzielił spółce telekomunikacyjnej pozwolenia na budowę wolnostojącej wieży wraz z instalacjami i urządzeniami stacji bazowej telefonii komórkowej. Starosta stwierdził, że inwestor wypełnił wszystkie obowiązki, a inwestycja jest zgodna z ustaleniami planu miejscowego i wymaganiami ochrony środowiska.

Krajobraz i zdrowie

Wojewoda mazowiecki utrzymał w mocy decyzję starosty. W ocenie wojewody stacja nie spowoduje zagrożenia dla mieszkańców. Jest bowiem tak zaprojektowana, aby wykluczyć przekroczenie wartości granicznej promieniowania w miejscu, w którym mogą przebywać ludzie. W związku z tym nie było potrzeby wydania dla tej inwestycji decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach.

Skargę na decyzję wojewody wniosły do wojewódzkiego sądu administracyjnego dwie właścicielki pobliskich nieruchomości. Inwestycja – twierdziły – ma bowiem powstać w obszarze przeznaczonym w planie zagospodarowania przestrzennego pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną i usługową. Wpłynie niekorzystnie na walory krajobrazowe, środowiskowe i zdrowotne gminy Konstancin-Jeziorna i jest niezgodna z przepisami o uzdrowiskach i gminach uzdrowiskowych. Spowoduje także obniżenie wartości rynkowej okolicznych nieruchomości.

Spadek wartości nieruchomości w wyniku zlokalizowania w sąsiedztwie stacji bazowej telefonii komórkowej nie może powodować odmowy wydania pozwolenia na budowę – orzekł sąd. Nie potwierdziły się też zarzuty, dotyczące niezgodności inwestycji z miejscowym planem zagospodarowania. Działka, na której zlokalizowana jest stacja bazowa, rzeczywiście znajduje się na terenie przeznaczonym uchwałą Rady Miejskiej Konstancina z 2008 r. pod zabudowę jednorodzinną, nieuciążliwe usługi i zieleń towarzyszącą. Jednak w 2014 r. uchwałę zmieniono i ustalono możliwość lokalizacji inwestycji celu publicznego z zakresu łączności publicznej na całym obszarze sołectwa Konstancin, objętym planem. Przewidywana stacja bazowa telefonii komórkowej, będąca inwestycją celu publicznego, jest więc zgodna z miejscowym planem zagospodarowania – orzekł sąd.

Nie wszystko było w porządku

Do uwzględnienia skarg i uchylenia obu zaskarżonych decyzji: starosty i wojewody, doprowadziły jednak inne okoliczności. Oba organy uznały mianowicie, że parametry techniczne oraz zasięg potencjalnego oddziaływania na środowisko stacji bazowej nie kwalifikują jej do przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko. Powołując się na pismo regionalnego dyrektora ochrony środowiska oraz na decyzję burmistrza gminy Konstancin, umarzającą postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, starosta i wojewoda nie widzieli konieczności wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Tymczasem decyzja burmistrza Konstancina o umorzeniu postępowania w sprawie środowiskowych uwarunkowań nie zwalniała starosty, a tym bardziej wojewody, od obowiązku oceny zgodności projektu budowlanego z innymi wymaganiami ochrony środowiska – uznał sąd. Dla prawidłowej oceny, czy dana inwestycja może potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko, niezbędne jest dokładne określenie parametrów zarówno poszczególnych urządzeń, jak i całej stacji. Nie można bowiem wykluczyć, że ewentualne nakładanie się wiązek promieniowania emitowanych przez poszczególne anteny spowoduje, że moc promieniowania przekroczy znacznie dopuszczalne wartości – stwierdził sąd. Natomiast ani starosta, ani wojewoda nie ustalili rozmiarów oddziaływania na środowisko całej planowanej inwestycji. A bez prawidłowego ustalenia parametrów technicznych i użytkowych nie sposób rozstrzygnąć, czy taka inwestycja celu publicznego należy, czy też nie należy do przedsięwzięć mogących znacząco bądź potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko i wymagających – bądź niewymagających – decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach.

Wniosek spółki musi więc być oceniony ponownie właśnie pod tym kątem.

Sygnatura akt: V SA/Wa 2973/18 (wyrok z 10 lipca 2019 r.)

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA