fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Cywilizowanie rynku pracy czyli konkwistadorzy ze Świętokrzyskiej - komentuje Anna Wojda

Anna Wojda
Fotorzepa, Waldemar Kompała
Ministerstwo Finansów ma pomysł, jak ucywilizować rynek pracy. Zarobi na tym także budżet. Chociaż to jedynie efekt uboczny.

Nie ma na razie szczegółów dotyczących tzw. testu przedsiębiorcy. Wiadomo tylko, że miałby pokazać, kto jest prawdziwym przedsiębiorcą, a kto nie. Nie byłby nim ten, kto wystawia jedną fakturę dla jednej firmy, a do tego korzysta z 19-proc. stawki liniowej PIT.

Przypomnę zatem: ilość wystawianych faktur nie przesądza o tym, czy ktoś działalność prowadzi. Wystarczy zajrzeć do przepisów. Mówią one m.in., że istotą działalności jest ponoszenie ryzyka gospodarczego, swoboda w wyborze miejsca świadczenia usług itp. Nie wspominają nic o ilości wystawianych faktur. Przypomnę również, że stawka liniowa PIT owszem, wynosi 19 proc., ale w zamian za rezygnację ze wspólnego rozliczenia z małżonkiem i z możliwości korzystania z ulg. Wprowadzono ją w 2004 r. po to, by ograniczyć szarą strefę. Ilość korzystających z niej pokazuje, że się to udało.

Resort twierdzi, że w teście chodzi o ucywilizowanie rynku pracy, a efekty fiskalne będą jedynie uboczne. Cywilizowanie to pojemny koncept, do tego stary i wyświechtany. Jak nic, na myśl przychodzą hiszpańscy konkwistadorzy, którzy do Ameryki Południowej płynęli z misją cywilizowania tubylców, a efektem ubocznym były galeony złota zasilające skarbiec korony.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA