Styczniowy komunikat regulatora rynku energii wywołał poruszenie w sektorze elektroenergetycznym. 27 stycznia 2026 r. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki przedstawiła swoje stanowisko dotyczące sposobu obliczania odpisów na Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny (FWRC), czyli jednego z mechanizmów przewidzianych w ramach ustawy cenowej. Komunikat, który w założeniu miał rozwiać wątpliwości interpretacyjne, w praktyce stworzył kolejne niejasności.
Nowe podejście Prezes URE w komunikacie – dwukrotna zmiana interpretacji przepisów w trakcie ich stosowania
Zaprezentowane stanowisko to kolejny sposób interpretacji przepisów ustawy cenowej. Różni się ono nie tylko od pierwotnego stanowiska regulatora, odsyłającego do wytycznych zarządcy rozliczeń, ale również od komunikatu Prezesa URE wydanego w październiku 2023 r. Zmiana podejścia oznacza dla wielu firm nie tylko konieczność rewizji rozliczeń, lecz przede wszystkim ryzyko nałożenia obowiązku dopłaty brakujących kwot odpisu na FWRC (tzw. domiarów).
Komunikat pojawił się w czasie trwających kontroli prowadzonych przez Prezesa URE. Ich celem jest sprawdzenie, czy przedsiębiorstwa energetyczne prawidłowo raportowały wysokość należnych odpisów. Jeśli kontrola wykaże nieprawidłowości, regulator może wydać decyzję nakazującą uzupełnienie niedopłaty albo, w przypadku nadpłaty, przyznać zwrot środków. W efekcie spór o sposób liczenia odpisu przestaje być wyłącznie teoretyczny: przekłada się na realne, często wielomilionowe konsekwencje finansowe dla uczestników rynku.
„Quasi rygor natychmiastowej wykonalności”
Wątpliwości wzbudza nie tylko dokonana przez Prezes URE interpretacja przepisów ustawy cenowej dotycząca sposobu wyliczania odpisu na fundusz, ale również wykładnia przepisów w zakresie wykonalności decyzji nakładającej obowiązek dopłaty brakującego odpisu.
W jednej z publicznych wypowiedzi Prezes URE wskazała, że prawodawca objął przedsiębiorstwa „quasi rygorem natychmiastowej wykonalności”, polegającym na obowiązku zapłaty należności w terminie 30 dni od doręczenia decyzji wraz z odsetkami naliczanymi od tego momentu. Jednocześnie wskazała, że „mamy tu do czynienia z wykonalnością decyzji administracyjnej przed jej uprawomocnieniem. Strona ma prawo wnieść odwołanie od decyzji, ale nie zwalnia jej to z obowiązku uiszczenia tej dopłaty”. Taka interpretacja budzi poważne zastrzeżenia natury prawnej. Pozostaje ona w sprzeczności z przepisami kodeksu postępowania administracyjnego, w szczególności z zasadą bezwzględnej suspensywności odwołania od decyzji oraz związanych z nią wyjątków.