fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Waldemar Gontarski: W pełni korespondencyjne wybory prezydenckie sposobem na kryzys konstytucyjny

Adobe Stock
Profesor Ewa Łętowska zachwalając stan klęski żywiołowej wprowadza w błąd opinię publiczną pomijając kwestię refundacji.

Zgodnie z 228 ust. 4 Konstytucji, ustawa może określić podstawy, zakres i tryb wyrównywania strat majątkowych wynikających z ograniczenia w czasie stanu nadzwyczajnego wolności i praw człowieka i obywatela – chodzi o stan wojenny, stan wyjątkowy lub stan klęski żywiołowej (ust. 1 art. 228). W tym celu przyjęto ustawę z 22 listopada 2002 r. o wyrównywaniu strat majątkowych wynikających z ograniczenia w czasie stanu nadzwyczajnego wolności i praw człowieka i obywatela (Dz.U. Nr 233, poz. 1955; dalej: ustawa).

Jak liczymy stratę

W myśl art. 2 ust. 1 ustawy, każdemu, kto poniósł stratę majątkową w następstwie ograniczenia wolności i praw człowieka i obywatela w czasie stanu nadzwyczajnego, służy roszczenie o odszkodowanie. Ust. 2 art. 2 precyzuje, iż odszkodowanie, o którym mowa w ust. 1, obejmuje wyrównanie straty majątkowej, bez korzyści, które poszkodowany mógłby osiągnąć, gdyby strata nie powstała. Zaś ust. 3 art. 228 odsyła do kodeksowej odpowiedzialności deliktowej, a konkretnie do art. 415–420 k.c.

Z wiedzy ogólnej o odpowiedzialności odszkodowawczej wiemy:

1) stratą jest zmniejszenie wartości majątku poszkodowanego, które nastąpiło do chwili zakończenia oddziaływania czynnika stratę wywołującego – czyli np. stratę liczymy do czasu obowiązywania stanu klęski żywiołowej jako czynnika powodującego uszczerbek majątkowy;

2) utracone korzyści to wartości majątku, jakie poszkodowany mógłby osiągnąć w przyszłości, po zakończeniu oddziaływania ww. czynnika (gdyby szkodzące oddziaływanie tego czynnika nie miało miejsca).

Mają rację zatem ci autorzy, którzy z art. 228 ust. 4 Konstytucji wyprowadzają uszczerbek majątkowy powodowany przez:

1) wprowadzenie zakazu lub nakazu prowadzenia określonego rodzaju działalności gospodarczej;

2) wykorzystanie, bez zgody właściciela lub innej osoby uprawnionej, nieruchomości i rzeczy ruchomych;

3) dokonanie przymusowych rozbiórek i wyburzeń budynków lub innych obiektów budowlanych albo ich części – tak T. Suchar, Odpowiedzialność odszkodowawcza za straty majątkowe wynikające z ograniczenia praw w czasie stanów nadzwyczajnych, Nieruchomości 2010, Nr 11, Legalis.

W kategoriach czysto pozaprawnych należy rozpatrywać następujące pogląd jaki prezentuje Prof. Łętowska: 

„To blef, szwindel, interesowna manipulacja, by obrzydzić stan klęski żywiołowej. Nie ma szans na tak duże odszkodowania" - powiedziała dla OKO.press.

I dalej: „Chodzi na przykład o ograniczenie prawa wolności gospodarczej, własności, prawa do przemieszczania się, wolności pracy, czy prawa do wypoczynku. Odszkodowania za to w ogóle nie są pomyślane jako za straty biznesowe, tylko za rekwizycje jakiegoś konkretnego składnika majątkowego, posłużenie się cudzym mieniem itp. Ta ustawa z 2002 roku jest dość ogólnikowa i przez to konfliktogenna. Co niestety spowoduje wybuch nadziei i równie szybkie rozczarowanie".

Przejawem myślenia w kategoriach pozaprawnych jest to, że Pani Profesor nie obejmuje podstawowej kategorii odszkodowania z tytułu wprowadzenie stanu klęski żywiołowej, tj. w następstwie uszczerbku majątkowego powodowanego przez wydanie – w wyniku zastosowania prawa o wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej – zakazu lub nakazu prowadzenia określonego rodzaju działalności gospodarczej; chodzi o refundację, przy założeniu, że negatywnym następstwem majątkowym jest tutaj utrata możliwości korzystania z rzeczy, czyli utrata uprawnienia stanowiącego atrybut prawa własności.

Jak wiadomo, niektórzy politycy tylko ze względu na możliwość wprowadzenia stanu klęski żywiołowej wystąpili przeciwko wprowadzeniu do Kodeksu wyborczego głosowania w pełni korespondencyjnego (pocztowego), gdzie urnę wyborczą zamienia skrzynka pocztowa.

Stan klęski żywiołowej

Według art. 228 ust. 6 Konstytucji, w czasie stanu nadzwyczajnego nie mogą być zmienione: Konstytucja, prawo wyborcze oraz ustawy o stanach nadzwyczajnych. Dlatego, jeśli wprowadzono by stan klęski żywiołowej, glosowania korespondencyjnego do Kodeksu wyborczego nie można byłoby w tym czasie wprowadzić. Inna rzecz – i co najważniejsze – stan klęski żywiołowej wydawałby się jedynym sposobem na przeniesienie wyborów Prezydenta RP wyznaczonych na 10 maja br. Jak stanowi art. 228 ust. 7 zd. pierwsze Konstytucji, w czasie stanu nadzwyczajnego oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu nie może być skrócona kadencja Sejmu, przeprowadzane referendum ogólnokrajowe, nie mogą być przeprowadzane wybory do Sejmu, Senatu, organów samorządu terytorialnego oraz wybory Prezydenta Rzeczypospolitej, a kadencje tych organów ulegają odpowiedniemu przedłużeniu.

Bez przedłużania kadencji Prezydenta

Zgodnie z nowym projektem ustawy autorstwa grupy posłów (przyjętym przez Sejm w nocy 6 kwietnia br.), w wyborach prezydenta w 2020 r. nie znajduje zastosowania art. 289 ust. 1 Kodeksu wyborczego. Według tego przepisu wybory prezydenckie zarządza marszałek Sejmu nie wcześniej niż na 7 miesięcy i nie później niż na 6 miesięcy przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej i wyznacza ich datę na dzień wolny od pracy przypadający nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej. Dodajmy, iż 100 dni przed upływem kadencji prezydenta wypada we wtorek 28 kwietnia 2020 r., 75 dni przed upływem kadencji to sobota 23 maja.

Wspomniany projekt zmiany terminu wyborów bez wydłużania kadencji Prezydenta zakłada, że jeśli na terytorium Polski ogłoszono stan epidemii, marszałek Sejmu może zarządzić zmianę terminu wyborów, określonego w wydanym wcześniej postanowieniu, ale nowy termin wyborów prezydenta określony przez marszałka Sejmu musi odpowiadać terminom przeprowadzenia wyborów prezydenta określonym w Konstytucji. Jednocześnie projekt ten zakłada wybory wyłącznie korespondencyjne.

Reasumując: Albo wybory w pełni pocztowe albo wydłużenie kadencji Prezydenta poprzez wprowadzenie stanu klęski żywiołowej ze wszystkimi tego konsekwencjami, także majątkowymi, ale o wiele szerszymi niż te, o których mówi Pani Profesor Łętowska. Taka alternatywa z konstytucyjnego punktu widzenia jest dopuszczalna i oczywista, gdyż ustrojodawca w art. 228 ust. 1 Konstytucji uprawnienie władz do wprowadzenia któregoś ze stanów nadzwyczajnych ustanawia nie tylko fakultatywnie („może zostać wprowadzony"), ale też subsydiarnie („jeżeli zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające"). Jedynie jako ultima ratio twórcy naszej ustawy zasadniczej dopuszczają niemal wszechwładzę władzy wykonawczej, a do tej wszechwładzy sprowadzają się stany nadzwyczajne.

Autor jest prof. dr hab. nauk prawnych, adwokatem.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA