fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie z rynku

Rynek handlowy nigdy nie będzie nasycony

materiały prasowe
- Rynki w Europie, a w szczególności w Europie Środkowej, cierpią na deficyt firm z takim biznesowym DNA jak PA Nova. Dzisiejsza oferta rynkowa to wybór między wielkimi, wysokokosztowymi korporacjami a małymi firmami, które często nie są w stanie zrealizować wolumenu zamówienia - mówi Piotr Korek, prezes PA Nova.

Rzeczpospolita: Przed objęciem fotela prezesa PA Nova przez kilkanaście lat pracował pan dla Tesco, odpowiadając za obszar nieruchomości i inwestycji tej sieci w Europie Środkowej. Czy polski rynek jest już nasycony, jeśli chodzi o tego typu obiekty?

Piotr Korek, prezes PA Nova: Nie istnieje coś takiego jak zjawisko nasycenia rynku. Rynek zawsze podlega zmianom generacyjnym, kulturowym, socjologicznym czy też ze względu na stopień zamożności i rosnących wymagań społeczeństwa. Na tym tle tworzy się spirala oczekiwań klientów i propozycji deweloperów, handlowców, dzięki czemu innowacyjne pomysły zawsze znajdą uznanie klientów. Wystarczy porównać model handlu 20 lat temu i obecnie. Dzieci generacji dzisiejszych milenialsów będą patrzeć na dzisiejsze nowoczesne galerie handlowe jak my kiedyś na pierwsze blaszane hipermarkety. Przewiduję zatem ewolucję modelu, ale nie nasycenie.

Co skłoniło pana do objęcia fotela PA Nova?

Po prawie 25 latach w dwóch korporacjach, zbudowaniu własnych kompetencji w zakresie nieruchomości, a szczególnie w zakresie nieruchomości handlowych, myśli o zmianie ścieżki mojej kariery pojawiały się w ostatnich latach coraz częściej. Właściciele PA Nova postawili przede mną atrakcyjne zadania. Spełnianie ich pozwoli mi na wykorzystanie mojego profesjonalnego know-how i realizację mojego modelu przywództwa, który nie zawsze można było zastosować w strukturach wielkich firm.

Czy pana zarząd będzie ogłaszać strategię dla PA Nova?

Prof. Krzysztof Obłój w swojej ostatniej książce o strategii firmy mówi, że budując przyszłość, najpierw trzeba sobie radzić z teraźniejszością, co PA Nova opanowała do perfekcji. To, co czuję w rozmowach z właścicielami spółki i podległymi mi zespołami, mogę określić jako głód jeszcze większego sukcesu. Spółka z sukcesem rozwija się od trzech dekad i ze swoim doświadczeniem oraz zespołem spokojnie mogłaby to kontynuować. Doceniam, że moja poprzedniczka i pozostali główni akcjonariusze PA Nova postanowili wyjść ze strefy komfortu.

Budowanie strategii to nic innego jak odpowiedzenie sobie na kluczowe pytania dotyczące przyszłości. Dzisiaj staram się sformułować te pytania, a odpowiedzi staną się kanwą formalnej strategii.

Nie oczekujmy jednak, że długoletnia strategia zostanie ogłoszona pod presją czasu. Nasz plan na przyszłość będzie zakładał – cytując prof. Jima Collinsa – przejście od dobrego do wielkiego. Dajemy sobie kilkanaście miesięcy na zbudowanie modelu, na który nas będzie stać i finansowo, i organizacyjnie.

PA Nova specjalizuje się w obiektach handlowych, od niedawna buduje obiekty przemysłowe i logistyczne, weszła w mieszkaniówkę. Czy spółka będzie iść w kierunku dewelopera wielobranżowego? Jakie obszary są szczególnie pana zdaniem atrakcyjne?

To dobry kierunek dywersyfikacji naszych kluczowych kompetencji i budowania zrównoważonego portfolio. Moim zadaniem jest postawienie kropki nad i, czyli zdecydowanie, co z tego szerokiego frontu jest dla nas oraz dla inwestorów najatrakcyjniejsze i najbezpieczniejsze w długim okresie. Odpowiedź na to pytanie będzie kluczową częścią naszej strategii.

PA Nova realizuje pierwsze projekty poza Polską – w Niemczech i Czechach. Jaki pan widzi potencjał rozwoju spółki na zagranicznych rynkach, biorąc pod uwagę pana międzynarodowe doświadczenie?

Rynki w Europie, a w szczególności w Europie Środkowej, cierpią na deficyt firm z takim biznesowym DNA jak PA Nova. Dzisiejsza oferta rynkowa to wybór między wielkimi, wysokokosztowymi korporacjami a małymi firmami, które często nie są w stanie zrealizować wolumenu zamówienia. PA Nova ze swoją strukturą, doświadczeniem i elastycznością wpisuje się w tę lukę. Widzimy to poprzez ustawiającą się kolejkę inwestorów chcących zlecić nam budowy.

Nie mam jednak najmniejszego zamiaru podwyższać kosztów własnych związanych np. z logistyką, jeśli nie będzie to miało uzasadnienia w biznesie. Obserwujemy zagraniczne rynki, jestem w stałym kontakcie z inwestorami i podwykonawcami, ostatnie dni spędziłem na spotkaniach w Bukareszcie i Pradze, przyjdzie kolej na Kijów, Berlin i Londyn – ale muszę mieć pewność, że będzie to dobre rozwiązanie dla budowania wartości firmy przy podobnym ryzyku inwestycyjnym. Dzisiaj Polska wygrywa w cuglach pod względem atrakcyjności, ale jesteśmy wnikliwymi obserwatorami i potrafimy szybko reagować i wyprzedzać trendy.

Ostatnio dużo mówi się o bijącym w marże wzroście kosztów wykonawstwa czy wręcz kłopotach z dostępnością podwykonawców, pracowników i materiałów. Czy z takimi problemami boryka się PA Nova?

PA Nova nie jest zawieszona w próżni i znamy te problemy. Ich skala jest jednak nieistotna dla naszego funkcjonowania. Dzięki mądrości dotychczasowego zarządu jesteśmy wolni od długoterminowych zobowiązań budowlanych kalkulowanych przed gwałtownym skokiem cen i deficytem rąk do pracy. To pozwala na negocjowanie rynkowych stawek oraz utrzymanie w firmie i wśród inwestorów zaufania.

CV

Piotr Korek stanął na czele giełdowego dewelopera w październiku br. W latach 2002–2017 związany był z siecią handlową Tesco, ostatnio na stanowisku członka zarządu Tesco CE. Wcześniej był członkiem zarządu sieci HIT, przejętej później przez Tesco. Jest absolwentem Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA