fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ochrona środowiska

Smog: Polsce grożą wysokie kary od Unii Europejskiej

Walka z zanieczyszczonym powietrzem ma przyspieszyć, tak jak wymiana pieców węglowych starej daty. W przeciwnym razie zapłacimy wysokie kary.

Ekolodzy i samorządowcy biją na alarm. Z jakością powietrza w Polsce nie jest najlepiej. Ze smogiem walczy się głównie na papierze. Rząd uważa, że to krzywdząca krytyka i uspokaja, że wszystko jest pod kontrolą.

Czytaj także:

Tymczasem Polsce grożą wysokie kary za smog. Komisja Europejska wystosowała wezwanie do usunięcia uchybień wynikających z niedopełnienia przez Polskę zobowiązań.

Program kontra kopciuchy

– Program Czyste Powietrze miał być sztandarowym działaniem rządu dla poprawy jakości powietrza. Na początku roku wysłaliśmy zapytania do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz wojewódzkich funduszy ochrony środowiska o przebieg wykonania planu założonego w tym programie. Z odpowiedzi wyłania się obraz dysfunkcyjnego systemu, który nie jest w stanie przyjąć i przetworzyć wniosków obywateli o dofinansowanie docieplenia domów i wymianę źródła ciepła – tłumaczy Piotr Siergiej z Polskiego Alarmu Smogowego. – W najmocniej zanieczyszczonych województwach: małopolskim i śląskim, nie podpisano ani jednej umowy! Najwyższą liczbę wniosków podpisano w województwie kujawsko-pomorskim – 58, a w całym kraju łącznie 147. W całym kraju złożono 25 742 wnioski. Gdyby program miał być realizowany w takim tempie, to założony przez rząd cel zostałby osiątgnięty po dziesięciu tysiącach lat – dodaje Piotr Siergiej.

Na początku lipca Unia Metropolii Polskich wystąpiła również do Komisji Europejskiej oraz polskiego rządu o przekazanie programu Czyste Powietrze samorządom. Tłumaczyła, że jego realizacja ślimaczy się i możemy stracić unijne pieniądze na walkę ze smogiem w Polsce.

– Według wszystkich danych, 75 proc. miejsc w Polsce ma przekroczone normy czystości powietrza. Dlatego tak ważne jest, aby wykorzystać wszystkie dostępne środki, by nasze powietrze polepszyć – tłumaczyła wówczas Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska.

Ministerstwo Środowiska uważa, że nie jest tak źle. I pieniędzy nie stracimy. Ponadto właśnie weszły w życie zmiany doprecyzowujące zapisy programu Czyste Powietrze, a także dotyczące m.in. procesu przyjmowania i weryfikacji wniosków.

– Minister ponownie wystąpił do prezesów Zarządów WFOŚiGW o priorytetowe procedowanie wniosków o dofinansowanie opracowania programów ochrony powietrza, tak aby umożliwić ich uchwalenie do 15 czerwca 2020 r., a następnie przekazanie ich przez ministra środowiska do KE w terminie do 30 czerwca 2020 r. – wyjaśnia Aleksander Brzózka.

– W celu podniesienia efektywności działań naprawczych zmodyfikowany został program priorytetowy NFOŚiGW pn. Czyste Powietrze. Od lipca na zasadzie pilotażu gminy zostają włączone do tego programu, w efekcie czego sieć dystrybucji w ramach programu została poszerzona. Urzędnicy gminni będą pomagać w wypełnianiu wniosków o dofinansowanie działań naprawczych, przede wszystkim wymiany urządzeń grzewczych na paliwa stałe. Przejmą również bieżący kontakt z beneficjentami, którzy mogliby składać korekty i uzupełnienia. Trwają prace analityczne nad możliwością zaangażowania banków komercyjnych w realizację programu – podkreśla Aleksander Brzózka.

Komisja się interesuje

Polsce grożą jednak wysokie kary za smog. W czwartek w ubiegłym tygodniu Komisja Europejska zdecydowała o wystosowaniu wezwania do usunięcia uchybienia w związku z niedopełnieniem przez Polskę zobowiązań wynikających z dyrektywy w sprawie jakości powietrza. Według KE Polska nie zastosowała się również do orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE z 22 lutego 2018 r. (Komisja przeciwko Polsce, C-336/16), w którym TSUE potwierdził, że uchybiliśmy zobowiązaniom z dyrektywy.

– Decyzja komisji świadczy o tym, że rządowy program nie działa. Widać to po znikomej liczbie podpisanych umów. Co więcej, wciąż można sprzedawać złej jakości węgiel, władze województw w uchwałach antysmogowych dopuściły możliwość używania pieców węglowych, a progi alarmowania o zanieczyszczeniu powietrza należą do najwyższych w UE. – wyjaśnia Kamila Drzewicka, radca prawny Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi.

– Owszem, inne państwa UE także zostają wezwane do usunięcia uchybień. Nawet jednak Bułgarii, która ma podobny problem ze stężeniami rakotwórczych związków w powietrzu i również dostała wyrok TSUE dotyczący jakości powietrza, nie musiano przypominać, że wyroki należy wykonywać. Oznacza to, że nie tylko nie dbamy o nasze powietrze oraz zdrowie obywateli, ale też nie szanujemy naszego prawa – dodaje mec. Drzewicka.

Ministerstwo Środowiska informuje, że orzeczenie zostało zrealizowane, przepisy poprawiono, a Komisja Europejska została o tym poinformowana.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA