fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

.Nowoczesna

Rosa: Prawa kobiet i związki partnerskie są ważne

rp.pl
Nowoczesna jest partią liberalną, nie ma co do tego wątpliwości.

Rzeczpospolita: Nowoczesna złożyła ustawę o przemocy ekonomicznej, zapowiada ustawę o związkach partnerskich, podkreśla Rok Praw Kobiet. To poszukiwanie nowej tożsamości?

Posłanka Nowoczesnej Monika Rosa: Nie, bo od początku istnienia partii stawialiśmy na udział kobiet w debacie publicznej, na listach wyborczych, w Sejmie. Temat równouprawnienia, obecności kobiet w polityce, wyrównywania szans zawsze był obecny. Ustawa o przemocy ekonomicznej była zapowiadana kilka miesięcy temu, teraz została sfinalizowana.

Premier Morawiecki mówi, że najwięcej przemocy jest w konkubinatach, nie małżeństwach.

Wysłałam do premiera interpelację w tej sprawie - by przytoczył dane, które to pokazują. Nie odpowiedział jeszcze, bo tych danych po prostu nie ma. To jest typowe stereotypowe myślenie, że małżeństwa gwarantuje bezpieczeństwo, przemocy nie ma. Tak nie jest. Dość często jest tak, że to małżonek jest oprawcą - czy to psychicznym, fizycznym, czy właśnie ekonomicznym.

Co jeszcze Pani partia planuje w tym roku w tej sferze?

Nowoczesna pracuje nad dwoma projektami wynikającymi z konwencji stambulskiej. Pierwszy dotyczy izolacji sprawców przemocy domowej. Teraz ochrona ofiary nie jest wystrczająco skuteczna. Druga ustawa dotyczy redefinicji gwałtu. Zgodnie z zaleceniami konwencji, sam brak zgody na stosunek seksualny już jest gwałtem. Teraz definicja w polskim prawie jest inna.

Czyli nie powiedziałaby Pani, że to coś w rodzaju skrętu w lewo?

Prawa kobiet to prawa człowieka. Nie ma o tym mowy. To wykonywania, respektowania podstawowych praw, które każda z nas ma. Podobnie jest z kwestią związków partnerskich powszechnych w całej UE.

Czyli teraz te prawa respektowane nie są?

Przez ostatnie dwa lata nastąpił ogromny regres wręcz tąpnięcie. Wcześniej było wiele zaniedbań. Konwencja stambulska o zapobieganiu i zwalczeniu przemocy wobec kobiet w ogóle nie jest wdrażana. Temat związków partnerskich też powinien być załatwiony wiele lat temu, tak się nie stało. Tę debatę mielibyśmy za sobą.

Nowoczesna też się nie spieszy. Ustawa była zapowiedziana w maju, teraz nadal nie ma jej w Sejmie.

Moment złożenia w Sejmie jest ważny, ale najważniejsze jest budowanie społecznego poparcia dla idei związków partnerskich, akceptacji przez państwo miłości par jednopłciowych. Naszym celem doprowadzenie do uznania równości małżeńskiej - w przyszłości. Ta ustawa ma rozpocząć dyskusje o tym, że każda miłość i rodzina, niezależnie czy różnopłciowa czy jednopłciowa jest tak samo ważna. Żałuję, że nie stało się to wcześniej.

Czyli nie jest to Pani zdaniem pomysł tylko po to, by Nowoczesna zaistniała w mediach?

Ten postulat był w programie wyborczym w 2015 roku. Debata nad nim trwa tak długo, bo rozmawialiśmy o jej założeniach przed jej podpisaniem, do 5 marca czekamy na uwagi od organizacji pozarządowych. Liczy się właśnie debata, przekonywanie, budowanie społecznego poparcia. Jako opozycja zdajemy sobie sprawę, że ten projekt zostanie odrzucony przez PiS. Ale i tak warto się zajmować tym, by państwo uznało równość miłości i szanowało ją. Nie bagatelizujmy prawa do szczęścia wielu Polek i Polaków.

Opozycji zarzuca się, że zajmuje się tematami, które nie interesują Polaków.

W Polsce jest ok 1 mln par jednopłciowych. I - licząc konserwatywnie - ok 50 tysięcy dzieci, które są przez nie wychowywane. Ani te pary, ani te dzieci nie mają zapewnionej ochrony państwa w codziennych, czasem trudnych życiowo sytuacjach.

Kiedy ostatecznie ustawa zostanie złożona?

Do 5 marca spływają do niej uwagi. Będziemy je analizować przez około dwa tygodnie. Następnie planujemy debatę w Sejmie i złożenie projektu. Pewnie stanie się to na przełomie marca i kwietnia.

Tu nasuwa się pytanie o kondycję opozycji. Czy przez ostatnie dwa lata nie było za dużo krytyki PiS, a za mało pomysłów zmieniających rzeczywistość, nawet jeśli nie wchodzą w życie?

Na początku złożyliśmy kilkanaście projektów ustaw dotyczących gospodarki. Wtedy wydawało się, że to będzie najważniejsze. Ale w miarę upływu czasu okazywało się, że kwestiami najbardziej zagrożonymi są prawa i wolności obywatelskie.

Czy te ustawy to elementy budowy liberalnej tożsamości? Centro-liberalnej?

To było wpisane w Nowoczesną od początku. Pytanie o etykiety można zacząć od PiS, który realizuje lewicowe postulaty gospodarcze, ale z drugiej strony odbiera część wolności i wartości, jak praworządność, niezależne sądownictwo. Te wartości są codziennie niszczone obowiązkiem opozycji jest o tym mówić i o te wolności walczyć. Na pierwszy plan w tych ostatnich latach wysunęły się też np. prawa kobiet, kwestia klauzuli sumienia, edukacji seksualnej, dostępu do antykoncepcji. My się tym zajmujemy. Nowoczesna jest partią liberalna, nie ma co do tego wątpliwości.

Czy Nowoczesna może być w tym jeszcze wiarygodna po głosowaniu w sprawie projektu Ratujmy Kobiety?

To głosowanie było błędem, ten projekt powinien był trafić do komisji. Dlatego złożyliśmy projekt Ratujmy Kobiety ponownie jako projekt poselski. I złożyliśmy nasz własny projekt liberalizujący ustawę z 1993 roku, niesłusznie określaną jako kompromis, chyba, że zgniły.

Tymczasem Barbara Nowacka gdy mówi o porozumieniu PO i N, to określa je jako porozumienie dwóch centroprawicowych partii. Jak na to Pani odpowiada?

Nie chcę w taką dyskusję wchodzić. Każdy kto realizuje swoje cele polityczne będzie wpychał inne partie w te czy inne narożniki ważne dla poszczególnych elektoratów. Trochę nie o to tu chodzi. My zdecydowaliśmy się na taktyczny sojusz z PO tylko na poziomie sejmików po to, by nie oddać ich PiS. Różni nas wiele rzeczy, jak podejście do związków partnerskich, czy rozdziału Kościoła i państwa. Jestem ciekawa projektów ustaw, które ma zaproponować PO dot.praw kobiet. Konkurencja jest dobra, a dyskusji, która otwiera nowe pola i angażuje ludzi nigdy dość.

Partia Razem też dużo mówi o sprawach światpoglądowych. To konkurencja?

Trudno powiedzieć, jakie tematy będą dominować w przyszłych wyborach. My mamy swoje zdanie, swoje priorytety. Ustawa o przemocy ekonomicznej - nawet jeśli przepadnie - wywołała dużą dyskusje i ma szansę wpłynąć na postrzeganie tego problemu przez wielu ludzi

Czy te wszystkie tematy - prawa kobiet, związki partnerskie - będą interesowały ludzi z Miastka, miejsca na prowincji, gdzie swoje badanie przeprowadził dr Gdula?

Te tematy pokazują pewną wizję państwa. Chcemy wolności dla przedsiębiorców, równości dla kobiet. Upominamy się o tych, o których rząd chciałby chyba zapomnieć, jak np. o dorosłych niepełnosprawnych i ich opiekunów. Złożyliśmy do konsultacji społecznych pakiet ustaw antysmogowych i wieloletniego programu walki z nim (m.in. wymiana starych piecy, walka z ubóstwem energetycznym). To są pewnie filary naszej wizji państwa.

Ale czy ten pakiet sprawi, że można wygrać z PiS? Sondaże tego nie pokazują.

Temat przemocy dotyka kobiety niezależnie od miejsca zamieszkania. Temat praw kobiet - jak najbardziej też w Miastku. Równości płacowej - tak jak najbardziej. Opieki nad dorosłymi niepełnosprawnymi - tak jak najbardziej. Temat smogu - to kwestia ogólnopolska. Dobre sondaże zawsze cieszą..a złe? Sprawiają, że trzeba pracować jeszcze bardziej. Jeździmy po Polsce, do mniejszych miejscowości też. Pokazujemy wtedy program i nasze marzenia o Polsce. Dla Nowoczesnej to kraj dobrze zorganizowany, respektujący i chroniący wolności obywatelskie, z dobrą jakością usług publicznych. Silny członek Unii Europejskiej. Zachęcamy ludzi do udziału w wyborach samorządowych. Rok Praw Kobiet ma także zachęcić kobiety do angażowania się w politykę, w wybory samorządowe. Niezależnie od tego, jakie listy wyborcze wybiorą. Głos kobiet musi być słyszalny.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA