fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Zmiana przeznaczenia gruntów a brak miejsc w placówkach oświatowych

AdobeStock
Niektórzy deweloperzy nie mogą liczyć na zmianę przeznaczenia gruntów, jeśli nie ma miejsc w przedszkolach.

Niektóre miasta blokują realizację specustawy mieszkaniowej, przewidującą szybką ścieżkę przekwalifikowania gruntów pod budownictwo wielorodzinne. Nie chcą wystawiać deweloperom zaświadczeń, zapewniających miejsca w publicznym przedszkolu dla dzieci osób, które zamieszkają na jego osiedlu. Tymczasem bez niego żaden inwestor nie ma szans na budowę bloków.

Czytaj także: Koniec opłat od deweloperów za zmianę przeznaczenia celu, na który oddano działkę w użytkowanie wieczyste

Ważny dokument

Warunki, jakie musi spełnić inwestycja, reguluje konkretnie art. 17 specustawy mieszkaniowej. Jej pełna nazwa to: „o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących".

Przepisy przewidują, że szkoły i przedszkola w miastach do 100 tys. mieszkańców powinny znajdować się w odległości od bloków budowanych na podstawie tej ustawy maksymalnie 3 km, a w większych aglomeracjach – 1,5 km. Inwestora musi też zapewnić, że w tych placówkach jest odpowiednia procentowo liczna miejsc dla dzieci jego klientów. W wypadku przedszkola ma ich być 3,5 proc. na planowaną liczby mieszkańców osiedla, a szkół – 7 proc. Deweloper musi też udowodnić, że spełnienia te warunki. W tym celu powinien dostarczyć zaświadczenie od prezydenta (burmistrza), że istnieje możliwości przyjęcia nowych przedszkolaków lub uczniów.

Okazuje się, że nie jest to takie proste.

To bubel

W Gdańsku odrzucono trzy wnioski inwestorów. Miasto odmówiło wydania zaświadczeń odnośnie do zapewniania miejsc w przedszkolach.

– „Lex deweloper" to bubel prawny. Prezydent nie może zagwarantować deweloperowi miejsc w publicznym lub upublicznionym przedszkolu dla dzieci z konkretnego adresu – uważa Piotr Kowalczuk, zastępca prezydenta Gdańska ds. Polityki Społecznej. – Po pierwsze, nie wiadomo, ile miejsc zwolni się w danym roku w danej placówce. Po drugie, czy będą miejsca w grupach w danym roczniku. Po trzecie, rekrutację do przedszkoli określa prawo oświatowe, które wskazuje komu i na jakich warunkach przysługują preferencje. Gminy na tej podstawie przygotowują i prowadzą corocznie proces rekrutacyjny. Nie można zatem w zgodzie z prawem wydać zaświadczenia o przyjęciu dzieci do danej – wskazanej przez dewelopera – placówki – podkreśla wiceprezydent. – Według niego w wypadku zaświadczeń placówek prywatnych, prezydent nie ma uprawnień, by potwierdzić dostępność miejsc, proces rekrutacji, nie może też oferować rodzicom odpłatnych miejsc – dodaje Piotr Kowalczuk.

Nie wszystkie miasta tak myślą. Deweloper z Wrocławia nie miał problemów z uzyskaniem zaświadczenia.

– Złożyliśmy jeden wniosek w trybie specustawy deweloperskiej. Dotyczy on działki przy ul. Czochralskiego we Wrocławiu. Złożony wniosek zawiera wszystkie niezbędne zaświadczenia, w tym również te dotyczące miejsc w publicznych przedszkolach i szkole – wyjaśnia Katarzyna Szydłowska-Biskup z Vantage Development.

A dotacja ?

Inaczej niż Gdańsk uważa Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju.

– Zarówno publiczne, jak i prywatne szkoły i przedszkola, które są w ewidencji gminy, otrzymują dotację na ucznia – co wynika z ustawy o systemie oświaty – wyjaśnia Zbigniew Przybysz z Ministerstwa Inwestycji.

– Gmina jest jednostką prowadzącą dla szkół podstawowych i przedszkoli. Organizuje miejsca wychowania przedszkolnego i edukacji wczesnoszkolnej na podstawie prognozowanego zapotrzebowania (spodziewanej liczby dzieci w rocznikach) z uwzględnieniem liczby miejsc w przedszkolach i szkołach podstawowych, gdzie organem prowadzącym nie jest gmina. Dlatego w specustawie mieszkaniowej nie ma potrzeby rozróżniania organu prowadzącego przedszkole lub szkołę podstawową – podkreśla Zbigniew Przybysz. – To gmina, na której spoczywa obowiązek zapewnienia wychowania przedszkolnego i edukacji wczesnoszkolnej, jest organem podejmujących uchwałę o ustaleniu lokalizacji inwestycji i może racjonalnie decydować o kształcie porozumienia z inwestorem w tym zakresie – dodaje Przybysz.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA