fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Kara za brak remontu budynku nie może był nałożona na tylko jednego współwłaściciela - wyrok WSA

Fotorzepa/Danuta Matloch
Nie można nakładać wysokich kar za brak remontu budynku tylko na jednego współwłaściciela.

Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego nakazał gminie Oława, by w budynku mieszkaniowym wyremontowała m.in. kominy oraz dziurawe przewody kominowe. Wyznaczył też termin na wykonanie robót.

Gmina nie dostosowała się jednak do tych zaleceń. Powiatowy inspektor nałożył więc na nią grzywnę w wysokości 8 tys. zł i wezwał do jej uiszczenia do 23 września 2016 r. na podany numer rachunku bankowego. Poinformował jednocześnie, że jeśli gmina jej nie wpłaci w terminie, zostanie przymusowo ściągnięta.

Burmistrz Oławy odwołał się do dolnośląskiego inspektora nadzoru budowlanego. Tłumaczył, że gmina nie uchyla się od obowiązków nałożonych decyzją powiatowego organu nadzoru. Problem jednak w tym, że nie może dojść do porozumienia ze współwłaścicielami nieruchomości. Obecnie przeciwko Grażynie Z. (dane zmienione), jednej ze współwłaścicielek, toczy się postępowanie przed sądem cywilnym. Chodzi o to, by wyrok sądowy zastąpił zgodę Grażyny Z. na wykonanie prac wskazanych przez nadzór budowlany.

Wojewódzki inspektor przyznał jednak rację swojemu odpowiednikowi w powiecie. Według niego gmina ma obowiązek wykonać nakaz powiatowego inspektora. Skoro tego nie robi, należy zastosować środki egzekucyjne. Przy wymierzaniu grzywny nie ma znaczenia sytuacja materialna zobowiązanego. Chodzi o to, by była ona odczuwalna i by gmina wywiązała się ze swoich obowiązków.

Burmistrz nie poddał się i wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. W jej uzasadnieniu zaproponował m.n. założenie konta odpowiadającego tzw. funduszowi remontowemu działającemu we wspólnotach mieszkaniowych, na które dokonywane byłyby wpłaty wynikające z posiadanego udziału, dla sprawnego przeprowadzenia koniecznych i niekwestionowanych przez współwłaścicieli remontów.

WSA uchylił oba postanowienia. Jego zdaniem nadzór budowlany nie wyjaśnił należycie sprawy. Pominął całkowicie fakt, że bez akceptacji wszystkich współwłaścicieli gmina nie jest w stanie wykonać prac określonych decyzją powiatowego inspektora nadzoru budowanego. Nie zbadał też, czy można było na gminę nałożyć karę mniej dolegliwą.

sygnatura akta: II SA/Wr 100//17

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA