fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Skarga nadzwyczajna: zwrot kredytu przy jego wcześniejszej spłacie

AdobeStock
Nie można z powodu wcześniejszej spłaty kredytu odmawiać konsumentowi jego zwrotu – uważa prokurator generalny.

To sedno jego skargi nadzwyczajnej na rzecz frankowicza, którą wniósł do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego.

Chodzi o kobietę, która wygrała proces z Getin Noble Bankiem w pierwszej instancji. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli (I C 1750/16) stwierdził, że jej umowa kredytu indeksowanego do franka jest nieważna, i zasądził jej 40 tys. zł. To różnica między otrzymanym kredytem (200 tys. zł) a zsumowanymi spłatami, które wyniosły 240 tys. zł i nastąpiły przez czasem, w dużej części jako wcześniejsza spłata.

Sąd okręgowy zmienił jednak wyrok i oddalił powództwo w całości, wskazując, że zgodnie art. 411 pkt 4 kodeksu cywilnego nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli zostało spełnione, zanim wierzytelność stała się wymagalna. A ponieważ powódka wpłaciła bankowi 200 tys. zł jako wcześniejszą spłatę, nie było – zdaniem sądu – potrzeby badania nieważności umowy kredytowej, abuzywności klauzuli indeksacyjnej, a jej roszczenie winno być oddalone. Sędzia słowem nie powiedział w uzasadnieniu, czy jest jakaś inna, ewentualnie jaka, droga dochodzenia takiego żądania.

Artykuł 411 k.c. mówi, że nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli „zostało spełnione, zanim wierzytelność stała się wymagalna".

– Czyli co, umowa może i jest nieważna, ale bank może zatrzymać wszystko, co otrzymał na jej podstawie? – nie kryje zdziwienia adwokat Jacek Czabański, pełnomocnik frankowiczki.

Rzecznik praw obywatelskich, do którego kobieta zwróciła się o sporządzenie skargi nadzwyczajnej, odmówił jej wniesienia, podzielając stanowisko SO. Wniósł ją natomiast prokurator generalny. W uzasadnieniu zastępca PG Robert Hernand wskazuje, że oddalenie powództwa na podstawie art. 411 pkt 4 k.c. nie tylko stoi w sprzeczności z celem tej regulacji, ale też prowadzi do niesprawiedliwego społecznie uznania, że niezależnie od tego, czy umowa, z której wynika świadczenie, jest nieważna, nie można żądać jego zwrotu tyko dlatego, że zostało spełnione przed terminem.

W ocenie prokuratora generalnego takie stanowisko bezpodstawnie różnicuje sytuację prawną osób, które zawarły sprzeczną z prawem umowę, a więc nieważną, w zależności od terminu spełnienia świadczenia, z pokrzywdzeniem osób, które spełniły je przed terminem wymagalności. Prokurator nie zgadza się z SO, że sam fakt spełnienia świadczenia przed terminem określonym w nieważnej umowie wyklucza jego zwrot, bez rozpoznania, czy drugiej stronie (bankowi) istotnie przysługiwała wierzytelność.

Zdaniem mec. Mariusza Korpalskiego klient, który spłacił kredyt przed terminem, a takich osób jest wiele, zachowuje roszczenie o zwrot, a przeszkodą może być tylko upływ rozsądnych terminów przedawnienia. TSUE podkreślił ostatnio (wyrok z 9 lipca 2020 r., C-698/18 i C-699/18 w sprawie Raiffeisen Bank SA), że konsument po spłacie kredytu pozostaje konsumentem.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA