fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Można żądać przebudowy urządzeń przesyłowych

Fotolia.com
Jeśli przez działkę przebiega np. gazociąg, właściciel takiej nieruchomości może domagać się jego przebudowy.

Właściciel nieruchomości, na której znajdują się urządzenia przesyłowe (np. słup energetyczny wraz z linią, kable telekomunikacyjne, wodociąg, gazociąg itp.), chcąc dochodzić swoich praw od przedsiębiorstwa przesyłowego, niemal zawsze w pierwszej kolejności rozważa wystąpienie z roszczeniem o zapłatę wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu i/lub z roszczeniem o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Zupełnie pomija kwestie dotyczące możliwości usunięcia tych urządzeń, bądź ich przebudowy. Możliwość taką daje odpowiednio zastosowany przepis Kodeksu cywilnego – art. 222 § 2 k.c. (tzw. roszczenie negatoryjne). O ile z regulacji tej nie zawsze będzie można skutecznie skorzystać, o tyle warto próbować dochodzić roszczeń w oparciu o powództwo negatoryjne, w szczególności, jeżeli infrastruktura niesie ze sobą spore uciążliwości np. w przypadku linii energetycznej znajdującej się blisko zabudowań, emitującej silne pole elektromagnetyczne.

Art. 222 § 2 k.c. stanowi, że przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń. Przechodząc na grunt spraw dotyczących infrastruktury przesyłowej, oznacza to, że właściciel może próbować dochodzić usunięcia infrastruktury z własnej działki, bądź jej przebudowy, ewentualnie przesunięcia w obrębie tej samej nieruchomości.

Legalność działania

W orzecznictwie sądowym wielokrotnie zajmowano się powyższym zagadnieniem, także na szczeblu Sądu Najwyższego, i wydaje się utrwalonym stanowisko, zgodnie z którym, dla powodzenia roszczenia negatoryjnego w omawianej sprawie, decydujące jest to, czy operator przesyłowy działał bezprawnie. Jeżeli zatem infrastruktura przesyłowa została posadowiona na nieruchomości zgodnie z prawem, tj. za zgodą właściciela, w oparciu o właściwe przepisy prawa, decyzję administracyjną, umowę z właścicielem, orzeczenie sądowe itd., to powództwo negatoryjne może zostać przez sąd oddalone. Pomimo że stanowisko to wydaje się dominować w orzecznictwie, to nie można jednak zapominać, że sąd rozpoznający sprawę powinien kierować się okolicznościami konkretnego przypadku i winien brać pod uwagę także inne uwarunkowania, niż tylko legalność działania przedsiębiorcy. Ważne jest, aby dokładnie zbadać, co w konkretnym stanie faktycznym może się okazać korzystniejsze dla właściciela, przy rozważeniu słusznych racji obu stron. Trudno bowiem np. odmówić zasadności roszczeniu o usunięcie infrastruktury w sytuacji, gdy pomimo legalności jej posadowienia, istnieje możliwość jej przebudowania, zastąpienia mniej uciążliwymi, nowoczesnymi urządzeniami, bądź, gdy właściciel lub jego następca prawny, pomimo legalnego wybudowania urządzeń (np. na podstawie decyzji administracyjnej), nigdy nie otrzymał żadnej rekompensaty finansowej, a takie sytuacje również mają miejsce. Narażanie właściciela na długotrwałe, kilkudziesięcioletnie tolerowanie niewygodnych a czasem niebezpiecznych urządzeń, generujących np. możliwość awarii, a co za tym idzie znacznych uciążliwości dla właściciela, powinno mieć solidne podstawy usprawiedliwiające taki stan rzeczy, a tą nie powinna być zawsze, w każdym przypadku i co do zasady przesłanka legalności działania, w szczególności w odniesieniu do legalności wynikającej z przepisów prawa funkcjonujących w poprzednim ustroju politycznym.

Interes publiczny

Dla powodzenia powództwa negatoryjnego w sprawie o usunięcie urządzeń przesyłowych, istotne znaczenie ma również to, aby żądanie właściciela nie stało w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego (art. 5 k.c.). Przedsiębiorcy przesyłowi często bowiem podnoszą zarzut nadużycia prawa przez właściciela (uwzględniany następnie przez sąd) w oparciu o klauzulę generalną, wyartykułowaną w art. 5 k.c., argumentując swoje stanowisko, bądź znacznymi kosztami przebudowy urządzeń, bądź potrzebą nieprzerwanej i sprawnej dostawy danych mediów dla szerokiego grona odbiorców, tj. powołując się na szeroko pojęty interes publiczny.

Swobodne zagospodarowanie

Oczywiście nie sposób nie zgodzić się z tymi argumentami, niemiej, nie można z góry odmawiać prawa właścicielom działki do jej swobodnego zagospodarowania, chęci uwolnienia nieruchomości z niewygodnej infrastruktury, która nie tylko obniża cenę nieruchomości, ale może mieć negatywny wpływ na zdrowie, bądź utrudnia wykorzystanie nieruchomości np. do celów związanych działalnością gospodarczą, już prowadzoną bądź planowaną.

Uprzednia zgoda

Również fakt, iż kilkadziesiąt lat temu, ówczesny właściciel wyraził zgodę na przeprowadzenie urządzeń przesyłowych, nie powinno z góry stanowić przesłanki niweczącej roszczenia o jej usunięcie, właśnie z uwagi na znaczny upływ czasu. Spore wątpliwości mogą też budzić sytuacje, w których mamy do czynienia nie tylko z bezprawnością działania przedsiębiorcy, który przeprowadził infrastrukturę, nie mając ku temu żadnych podstaw prawnych, ale który całymi latami zwleka z uregulowaniem stanu prawnego, i wykazuje bezczynność w tym zakresie. Wątpliwe jest w takiej sytuacji przyznawanie pierwszeństwa interesom przedsiębiorcy, zwłaszcza że instytucja służebności przesyłu funkcjonuje w kodeksie cywilnym od 2008 roku, od którego to momentu przedsiębiorąca przesyłowy ma instrument prawny do tego, aby usankcjonować istniejący stan rzeczy.

Wyjątkowe okoliczności

Należy pamiętać, że prawo własności nie jest prawem bezwzględnym i podlega ochronie przez ustawy i zasady współżycia społecznego (art. 140 k.c.), przy czym jak słusznie podkreślił w jednym z wyroków Sąd Najwyższy (wyrok z 9 sierpnia 2005 roku, IV CK 85/02) – odmowa uwzględnienia roszczenia zgodnego z prawem (art. 222 § 2 k.c.) może nastąpić jedynie w okolicznościach wyjątkowych, szczegółowo wskazanych przez stronę podnoszącą zarzut nadużycia prawa podmiotowego i wykazanych w razie sporu, oraz że nie można odmówić ochrony prawa podmiotowego (prawa własności) na podstawie ogólnikowych zarzutów niepopartych dowodami. Takie stanowisko Sądu Najwyższego oznacza, że orzekający sąd każdorazowo musi dokładnie zbadać, czy usunięcie, przebudowa bądź przesunięcie infrastruktury jest technicznie możliwe oraz czy czas, w jakim mogłoby to nastąpić i koszt takiego przedsięwzięcia a przede wszystkim to, czy istnieją jakiekolwiek zagrożenia dla podmiotów trzecich. Strona powołująca się na zarzut nadużycia prawa, zobowiązana jest zatem wykazać okoliczności faktyczne usprawiedliwiające ten zarzut wszelkimi, możliwymi dowodami, w szczególności dowodami z opinii biegłych sądowych.

Zdaniem autorki

Małgorzata Chwoyka, radca prawny z Kancelaria Adwokacka Osiński i Wspólnicy sp.k.

Nawet legalność działania przedsiębiorcy, nie może z góry przesądzać o niemożności usunięcia infrastruktury przesyłowej, a korzyści płynące z wygranego procesu o usunięcie i np. możliwość zagospodarowania działki wedle uznania, czy uzyskania większej ceny w przypadku jej sprzedaży, może się okazać o wiele korzystniejsza, niż dochodzenie roszczeń stricte finansowych, które często nie rekompensują właścicielowi wszystkich utrudnień i uciążliwości. Zważywszy na fakt, iż ustanowienie służebności przesyłu następuje bezterminowo (dopóki przedsiębiorca istnieje i korzysta z urządzeń), w związku z czym, w dłuższej perspektywie czasu i konieczności znoszenia ograniczenia przez właściciela, zasądzone wynagrodzenie może stracić jakiekolwiek ekonomiczne uzasadnienie. Przed podjęciem ostatecznej decyzji w tym zakresie, należy zatem za każdym razem dobrze rozważyć, czy od roszczenia finansowego bardziej opłacalne nie jest usunięcie urządzeń przesyłowych, w tym rozważyć wszystkie za i przeciw jednego i drugiego roszczenia, pamiętając, że sąd będzie rozpoznawał sprawę na tle konkretnych okoliczności sprawy. ?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA