fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Sposób na omijanie zakazów z ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego

123RF
W prasie lokalnej pojawiają się fikcyjne ogłoszenia o sprzedaży ziemi. Bez nich trudno otrzymać zgodę na darowanie ziemi rodzinie.

Bliscy mają problemy z przejęciem gospodarstw rolnych. Obowiązujące od roku przepisy o obrocie ziemią rolną są bowiem zbyt restrykcyjne. Polak jednak potrafi.

Pojawił się już pomysły na omijanie zakazów wynikających z ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego.

Fikcyjna sprzedaż

Mieszkance podrzeszowskiej wsi zmarł partner, z którym żyła w związku stałym, ale niesformalizowanym.

– Razem z jego córką odziedziczyłyśmy po połowie gospodarstwo rolne. Chciała przekazać mi swoją połowę i okazało się, że przepisy ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego tego zabraniają – opowiada czytelniczka, która chce zachować anonimowość.

Sytuacja jest więc patowa.

– To prawda – przyznaje dr Przemysław Litwiniuk z Wydziału Nauk Ekonomicznych, Katedra Polityki Europejskiej, Finansów Publicznych i Marketingu Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. – Ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego pozwala na swobodny obrót jedynie między osobami bliskimi, a konkubent do tej kategorii nie należy.

– Poradzono nam – opowiada czytelniczka – by córka mojego partnera zamieściła ogłoszenie w prasie, że chce zbyć swoją połowę gospodarstwa. Następnie miałyśmy odczekać miesiąc i złożyć wniosek do Agencji Nieruchomości Rolnych o zgodę na nabycie. Na wsi podobno zamieszczanie fikcyjnych ogłoszeń jest powszechne.

– Tak, to prawda. Taka właśnie praktyka ostatnio się wykształciła – przyznaje dr Przemysław Litwiniuk.

To niejedyny przykład absurdów w przepisach. Podobnie będzie z zięciem i synową. Podarować ziemię czy siedlisko wolno tylko za zgodą prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych. Trzeba jednak wykazać, że nabyciem ziemią nie był zainteresowany rolnik indywidualny.

Dziadek wnukom nie przekaże

– Rodzice mogą bez problemu podarować ziemię tylko synowi czy córce. Synowej i zięciowi już nie – mówi Maciej Obrębski, adwokat specjalizujący się w obrocie nieruchomościami rolnymi.

– Niedawno miałem klientów, rolników indywidualnych w podeszłym wieku – opowiada Maciej Obrębski. – Kupili ziemię po 30 kwietnia 2016 r. i chcieli podarować swoim wnukom. Okazało się, że nie mogą. Przepisy ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego nakazują im bowiem zajmować się nieruchomościami rolnymi osobiście przez dziesięć lat. Jest wprawdzie jeden wyjątek od tej zasady. Mianowicie można zwrócić się do sądu, by ten wyraził zgodę na zbycie przed upływem dziesięciu lat, ale tylko w nagłych sytuacjach losowych.

– Chęć darowania ziemi wnukom do takich nagłych spraw losowych raczej nie należy – uważa mecenas Obrębski.

Tego ograniczenia nie ma już w wypadku dziedziczenia. Oznacza to, że jeśli dziadkowie umrą przed upływem tych dziesięciu lat, wnukowie odziedziczą po nich nieruchomości, które specjalnie dla nich były nabyte. ©?

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: r.krupa@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA