Nieruchomości

Kredyt hipoteczny a podział majątku po rozwodzie

AdobeStock
Czy kredyt zaciągnięty na kupno domu czy mieszkania uwzględnić w wycenie majątku przy rozstaniu – ma rozstrzygnąć Sąd Najwyższy.

Z wnioskiem o rozstrzygnięcie tej arcyważnej ekonomicznie kwestii przez poszerzony skład Sądu Najwyższego wystąpiła pierwsza prezes SN Małgorzata Gersdorf, ponieważ problem narasta od lat, natomiast sądy do tej pory nie wypracowały jednolitego stanowiska.

Chodzi o to, jak traktować hipotekę na działce czy domu przy podziale majątku dorobkowego po rozwodzie, a dokładniej, czy to obciążenie należy brać pod uwagę i dzielić majątek, jakby hipoteki nie było.

Rozwód z długiem

W postępowaniu o zniesienie współwłasności, a te przepisy stosuje się do podziału majątku dorobkowego, w szczególności po rozwodzie, sąd rozstrzyga wzajemne roszczenia byłych współmałżonków (współwłaścicieli) w związku z posiadaniem rzeczy. Po prawomocnym zniesieniu współwłasności byli małżonkowie nie mogą już jednak wracać do tych roszczeń, nawet jeśli nie zgłosili ich wcześniej ( mówi o tym art. 618 § 3 kodeksu postępowania cywilnego).

Pierwsza prezes SN pyta zatem, czy sąd ma przy podziale majątku po rozwodzie brać pod uwagę niespłaconą hipotekę (kredyt), a po drugie, czy ów zakaz stoi na przeszkodzie jej rozliczeniu (oczywiście na drodze sądowej, gdyż dobrowolnie nie ma przeszkód) między byłymi małżonkami, jeśli jeden z nich już po zniesieniu współwłasności spłacił dług zabezpieczony hipotecznie.

Praktyka jest różna

W wielu przypadkach sądy takiego długu nie uwzględniały, co oznacza, że były małżonek, który nie otrzymał obciążonego domu czy mieszkania, nadal odpowiadał za spłatę zaciągniętego na niego kredytu. Z kolei ten, który otrzymał w podziale np. obciążany dom, de facto, patrząc ekonomicznie, otrzymywał tylko jego część.

Pokazuje to jedna z niedawnych spraw przed SN. Sąd rejonowy przyznał główny składnik wspólnego majątku – spółdzielcze mieszkanie własnościowe – byłemu mężowi, zasądzając dla byłej żony spłatę, ale nie biorąc pod uwagę, że mieszkanie było obciążone hipoteką pod kredyt 89,2 tys. CHF.

Gdy sprawa trafiła do SN, ten stwierdził, że art. 618 § 3 k.p.c. dotyczy rozliczeń długów spłaconych do dnia prawomocnego podziału majątku i nie ma zastosowania do spłaty hipoteki przez jednego z małżonków po podziale majątku. Mimo ustania wspólności ustawowej każdy z małżonków odpowiada bowiem wobec banku za spłatę kredytu w całości – wskazał SN, a sędzia sprawozdawca Agnieszka Piotrowska dodała w uzasadnieniu, że żadna z przeciwnych koncepcji rozliczenia nie jest wolna od niebezpieczeństw narażenia któregoś z byłych małżonków na straty i perturbacje związane ze spłacaniem kredytu ponad udział. Podział dotyczy jednak wspólnego majątku, a więc interesów majątkowych, które mogą być regulowane przez małżonków w sposób umowny.

W orzecznictwie można jednak spotkać także odmienny pogląd, mianowicie że majątek wspólny podlegający podziałowi obejmuje jedynie jego czystą, realną, wartość, a więc hipoteka zmniejsza wartość tego składnika. Za tym stanowiskiem przemawia także to, że z ekonomicznego punktu widzenia nie da się ocenić właściwie majątku bez uwzględnienia zarówno aktywów, jak i pasywów.

Prezes Gersdorf zasugerowała też, czy nie należałoby jednak dopuścić możliwości domagania się rozliczenia już po podziale majątku dorobkowego, gdy jeden z małżonków spłaci dług hipoteczny w nadmiarze.

Dodajmy, że przed dwoma miesiącami SN rozstrzygnął inną ważną kwestię dzielenia majątku wspólnego byłych małżonków. Orzekł, że jest on dzielony przez sąd po cenach z dnia podziału, choćby od rozstaniu znacznie spadła wartość jego poszczególnych składników. To ważna uchwała (I CSK 54/16), ponieważ do podziału majątku wspólnego dochodzi często dopiero po kilku, a nawet kilkunastu latach od rozwodu.

Sygn. akt: III CZP 30/18

OPINIA

Mariusz Korpalski, radca prawny zajmujący się sprawami o kredyty bankowe

Hipoteka jest jedynym pewnym sposobem zabezpieczenia, a potem zaspokojenia banku. Można więc przyjąć, że były małżonek, który otrzyma w ramach podziału majątku dorobkowego nieruchomość obciążoną hipoteką, będzie spłacał kredyt i wtedy tę nieruchomość zatrzyma. Jeśli ani on, ani drugi małżonek nie będzie spłacał kredytu, to bank wyegzekwuje należną mu kwotę, tj. zlicytuje nieruchomość, a resztę otrzyma jej były właściciel. W konsekwencji należałoby przyjąć, zgodnie z realiami ekonomicznymi oraz odczuciem społecznym, że przy podziale majątku wartość nieruchomości powinna być obniżana o wartość obciążającej ją hipoteki.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL