fbTrack

Nieruchomości

Uwłaszczenie: czy można sprzedać mieszkanie bez zaświadczenia

Fotolia.com
Notariusze mogą sporządzać umowy sprzedaży nieruchomości położonych na uwłaszczonych gruntach bez dokumentów potwierdzających przekształcenie użytkowania wieczystego we własność – uważa prezes Krajowej Rady Notarialnej.

W piątek KRN ma przyjąć stanowisko w sprawie zasad obrotu lokalami mieszkalnymi na uwłaszczonych gruntach. To bardzo ważna informacja dla osób, które planują sprzedać takie nieruchomości.

Choć do uwłaszczenia doszło z mocy prawa 1 stycznia 2019 r., zgodnie z przepisami fakt ten potwierdzić ma specjalne zaświadczenie. Na jego wydanie trzeba czekać. Dotąd część rejentów nie decydowała się sporządzać aktów notarialnych bez tego dokumentu. Decyzja KRN może to zmienić. Dzięki temu nie dojdzie do zamrożenia transakcji na rynku wtórnym (co mogłoby trwać miesiącami).

Czytaj także: Zaświadczenie utrudni sprzedaż uwłaszczonym

– Kupując mieszkanie, kupuje się lokal. Prawa z nim związane – czy to udział w prawie własności, czy w prawie użytkowania wieczystego gruntu – są, szczególnie z punktu widzenia nabywców, drugorzędne. Wydaje się, że nie ma uzasadnienia dla blokowania obywatelom uprawnienia do rozporządzania swoją własnością w imię przepisu, który mówi o zaświadczeniu stwierdzającym jedynie działanie określonej ustawy – mówi notariusz Mariusz Białecki, prezes Krajowej Rady Notarialnej.

Jego zdaniem ważne jest jednak, by w akcie, którym przenoszona będzie własność lokalu mieszkalnego położonego na przekształconym gruncie (a do którego nie zostanie dołączone zaświadczenie), znalazła się informacja dla nabywcy o tym, że nieruchomość może być objęta skutkami ustawy uwłaszczeniowej, co wiąże się z koniecznością wniesienia opłaty przekształceniowej.

– Ważne jest, aby nabywca nie był zaskoczony faktem uwłaszczenia. A brak informacji o tym nie mógł być wykorzystany do zakwestionowania ważności aktu notarialnego jako zawierającego wady oświadczenia woli – tłumaczy szef notariuszy.

Niektórzy do tego stanowiska podchodzą sceptycznie.

– Mamy tu do czynienia z klasycznym konfliktem wykluczających się wartości w postaci szybkości i pewności obrotu prawnego ustawowo uwłaszczonymi lokalami –mówi dr Mateusz Grabiec z kancelarii Baker McKenzie Krzyżowski i Wspólnicy. – Nie widzę możliwości sprzedaży lokalu bez przesądzenia, czy prawem związanym z jego własnością jest udział we współużytkowaniu czy współwłasności gruntu i budynku. Prawo własności czy użytkowania wieczystego może być od strony komercyjnej sprawą drugorzędną, ale przymusowo jest elementem przedmiotu sprzedaży – dodaje prawnik.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL