fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mundurowi

Podsumowanie kontroli operacyjnej w Polsce

123RF
Po billingi należy sięgać tylko wtedy, gdy nie można danych okoliczności ustalić na podstawie innych dowodów.

Uczelnia Łazarskiego podjęła się podsumowania kontroli operacyjnej w kraju. Chodzi o prawo telekomunikacyjne oraz uprawnienia podmiotów działających na podstawie odrębnych ustaw, żądających udostępnienia danych i przekazów telekomunikacyjnych. W badaniu odpowiadano na pytania, czy obowiązujące w Polsce przepisy dotyczące pozyskiwania przekazów i danych telekomunikacyjnych chronią dostatecznie prawa i wolności obywatelskich przed nadmierną ingerencją państwa i czy obecne regulacje są zgodne z prawem UE.

Na podstawie przeprowadzonych analiz został wypracowany model gromadzenia i udostępniania danych telekomunikacyjnych. Zgodnie z nim dopuszczalne jest nałożenie obowiązku zatrzymywania danych oraz umożliwienie dostępu do nich właściwym organom krajowym. Konieczne jest jednak spełnienie wszystkich wymogów konstytucyjnych.

Wypracowany model zmierza do ograniczenie ilości i zakresu pozyskiwanych informacji telekomunikacyjnych, uwzględniając z jednej strony potrzeby uprawnionych podmiotów, z drugiej zaś potrzebę ochrony praw obywateli.

Badając kontrolę operacyjną, zauważono, że konieczne jest precyzyjne określenie w ustawie organów upoważnionych do gromadzenia oraz przetwarzania danych. Muszą też być sprecyzowane przesłanki niejawnego pozyskiwania informacji o osobach i wskazane wyraźnie rodzaje spraw, w których możliwe jest gromadzenie danych telekomunikacyjnych.

O billingi obywateli dziś najczęściej pytają polskie służby. Profesor Maciej Rogalski z Uczelni Łazarskiego, współautor badań, mówi, że wpływ na to ma sposób określenia procedury udostępnienia billingów. Dużej ilości żądań sprzyja brak precyzji w uregulowaniu ich podstaw prawnych.

Do niedawna funkcjonowała praktyka żądania billingów nie tylko w sprawach karnych, ale także cywilnych. Nie zawsze jest też przestrzegana w praktyce zasada, w myśl której po billingi powinno się sięgać tylko wtedy, gdy nie można danych okoliczności ustalić na podstawie innych dowodów.

Wiele korzystnych zmian w sferze kontroli korespondencji i podsłuchów zostało wprowadzonych na początku ubiegłego roku w następstwie wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 30 lipca 2014 r.

– Nie ze wszystkimi można się zgodzić. Przykład to wprowadzenie modelu sądowej kontroli następczej, a więc już po dokonaniu czynności operacyjnych. Bardziej skutecznym i pożądanym byłby model sądowej kontroli uprzedniej – zauważa profesor.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA