fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Motobiznes

Kończy się kryzys na rynku aut

Adobe Stock
Sprzedaż nowych aut na rynkach UE wzrośnie w 2021 r. o 10 proc. – prognozuje organizacja europejskich producentów pojazdów ACEA w środowym komunikacie.

W I kwartale będą jeszcze odczuwane skutki pandemii. Za to w drugiej połowie roku ma nastąpić wyraźne przyspieszenie. ACEA zakłada także dalszy wzrost popytu na samochody elektryczne. Według wstępnych szacunków ich ubiegłoroczny udział w rynku zwiększył się do 10,5 proc. – Przy odpowiednim wsparciu politycznym, w tym zwiększeniu infrastruktury ładowania we wszystkich państwach członkowskich UE, ten pozytywny trend może się utrzymać – stwierdził Oliver Zipse, prezes ACEA i zarazem szef BMW.

Jak dotąd 2020 r. przyniósł w UE największy w historii spadek sprzedaży nowych aut. Popyt zmalał w porównaniu z 2019 r. o 23,7 proc. Oznacza to, że rynek skurczył się o 3 mln aut. Przyczyną jest pandemia, która doprowadziła do załamania sprzedaży na nienotowaną wcześniej skalę. Co prawda podsumowanie roku daje minimalnie lepszy wynik od prognozy sprzed sześciu miesięcy, kiedy to spodziewano się jeszcze większego spadku rejestracji, nie zmienia to jednak faktu, że ubiegłoroczna sprzedaż okazała się najniższa od 2013 r., kiedy przemysł motoryzacyjny odnotował sześć kolejnych lat spadków wskutek globalnego kryzysu w latach 2008–2009. Pod względem zmiany procentowej mieliśmy do czynienia z najostrzejszym spadkiem w historii europejskiego sektora motoryzacyjnego.

Ale kryzys zaczyna się powoli cofać. W grudniu 2020 r. popyt na unijnym rynku zmniejszył się już tylko o 3 proc. w ujęciu rocznym. W Hiszpanii sprzedaż była niemal na poziomie sprzed roku, a w Niemczech wzrosła o 9,9 proc. Wzrost rejestracji nastąpił także m.in. w Austrii, Holandii i w Czechach.

To bardzo dobry sygnał dla polskiego przemysłu motoryzacyjnego. Świadczy o potencjalnej kontynuacji wzrostu zamówień, który zaczął się już w III kwartale ub. r., gdy produkcja sprzedana przedsiębiorstw branży motoryzacyjnej w Polsce wzrosła r./r. o 5 proc., i postępował także w IV kwartale, w którym zwiększenie sprzedaży r./r. zanotowało 40,7 proc. dostawców ankietowanych przez branżową firmę analityczną AutomotiveSuppliers.pl. Według jej badania „Barometr dostawców motoryzacyjnych w Polsce" obecny rok przyniesie dalszą poprawę sytuacji sektora. 62,1 proc. menedżerów zakłada utrzymanie obecnych miejsc pracy, a 34,5 proc. planuje rekrutację nowych pracowników. Według blisko czterech piątych badanych perspektywy działalności ich firmy w 2021 r. mają się poprawić.

Dla konsumentów problemem mogą się okazać ceny. Jak podał Instytut Samar, średnia ważona cena nowego samochodu osobowego w 2020 r. sięgnęła 122 862 zł. To o jedną dziesiątą więcej niż rok wcześniej. W samym grudniu było jeszcze drożej – średnia podskoczyła do 125 294 zł.

W tym roku czekają nas kolejne podwyżki, co będzie związane ze wzrostem kosztów produkcji przez coraz wyższe normy emisji.

Drożeć będą również samochody używane. Jak podaje sieć autokomisów AAA Auto, już w grudniu średnia cena aut oferowanych na rynku wtórnym wzrosła o 1,1 tys. zł, do 21 tys. zł, w porównaniu z listopadem. Według AAA Auto to dopiero początek, bo zwiększał się będzie popyt, a dopływ używanych aut z zagranicy hamowany jest administracyjnymi ograniczeniami związanymi z pandemią.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA