fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Motobiznes

Szczyt Renault-Nissan dla likwidacji napięć po Carlosie Ghosnie

Carlos Ghosn
fot. Simon Dawson/Bloomberg
Członkowie kierownictwa Renaulta i Nissana podejmą w tym tygodniu próbę ochrony wspólnej działalności przed wewnętrzną walką o wpływy w obu firmach po szokującym aresztowaniu w Japonii Carlosa Ghosna.

Wysocy przedstawiciele obu firm, a także Mitsubishi wezmą udział w posiedzeniach komitetów operacyjnych w połowie tygodnia w Amsterdamie, które zaplanowano przed aresztowaniem Ghosna 19 listopada. - W naszych stosunkach dotyczących sojuszu nie ma zmian - oświadczył jeden z rzeczników Mitsubishi.

Nissan i Renault mający w nim 43,4 proc. obiecały zachować to partnerstwo, ale prezes Nissana Hiroto Saikawa dał jasno do zrozumienia, że chce skończyć z kontrolowaniem sojuszu przez francuską firmę i szybko doprowadził do usunięcia Ghosna ze stanowiska szefa rady dyrektorów.

Podczas spotkania w Tokio 26 listopada z pracownikami Nissana Saikawa będący też p.o. szefa rady dyrektorów Nissana, nie wspomniał o konieczności zmiany wielkości udziału w partnerstwie z Renaultem. Wcześniej dziennik "Nikkei" cytował jego słowa do załogi, że "stosunki z Renaultem nie układają się na równej podstawie". Saikawa powtórzył teraz, że doszło do skupienia zbyt dużego zakresu władzy przez jedną osobę, C. Ghosna. To zniechęcało innych członków rady do rozmawiania ze sobą i do przerzucania decyzji na Ghosna.

Za kulisami pojawiły się znaczne różnice zdań o prawach przyznanych Renaultowi w ramach porozumienia RAMA potwierdzającego sojusz. Większy Nissan ponownie zażądał od Renaulta rezygnacji z kontrolnego pakietu w nim. Po usunięciu Ghosna ze stanowiska przewodniczącego rady dyrektorów Nissana 22 listopada Renault poinformował prezesa Saikawa, że zamierza mianować czwartego członka rady na podstawie umowy z 2002 r. o sojuszu. Prezes Nissana w oficjalnej odpowiedzi zakwestionował takie prawo Francuzom, mającym obecnie 3 członków w radzie Nissana, w tym C. Ghosna, którego może usunąć jedynie WZA.

Liczba ludzi z Renaulta w kierownictwie Nissana może też zostać zmniejszona - Dyskusje w Amsterdamie mogą dotyczyć tego, czy pozwolić francuskiej firmie na zachowanie 2 miejsc.

Dążenie Saikawy do niezależności zyskuje już poparcie inwestorów, którzy pragną odblokowania zaniżonej wartości dużego udziału Francuzów w japońskiej firmie. - Stosunki Nissana z Renaultem trzeba zrównoważyć. Nakłaniamy Renaulta do zmniejszenia udziału w Nissanie do ok.25 proc. i użycia pozyskanych środków do wykupienia własnych akcji - stwierdził Arndt Ellinghorst z Evercore.

Na posiedzeniu w miniony czwartek rady dyrektorów Nissana również jej członkowie mianowani przez Renaulta głosowali za usunięciem Ghosna po przestudiowaniu 400 stron wewnętrznych ustaleń, którymi nie wolno im podzielić się nawet z francuską firmą.

Podczas posiedzeń w Amsterdamie dojdzie do pierwszego spotkania twarzą w twarz Bolloré z Saikawą od czasu aresztowana Ghosna. - Mają to być sesje czysto operacyjne - stwierdził przedstawiciel Renaulta.

Trzy firmy podkreśliły, że ich działalność i sojusz funkcjonują normalnie, Nissan odwołał jednak premierę wyczynowego elektrycznego Leafa przewidzianą 28 listopada w Jokohamie i Amsterdamie. Rzecznik nie podał powodów odroczenia i powiedział, że firma ustali nowy termin.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA