fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Ochronie zdrowia potrzebna jest ewolucja

123RF
Rocznie płacone odsetki od zadłużenia szpitali to prawie 1 miliard. Czy czas na uzależnienie składki zdrowotnej od wagi ciała?

Znane od dawna tezy, ale i całkiem nowe, rewolucyjne pomysły można było usłyszeć w czasie debaty „Medyczna Racja Stanu – Tezy dla zdrowia”, jaka odbyła się w Polskiej Akademii Nauk.

Czytaj także: Rak jelita grubego: zabezpieczyć tyły

Racja stanu to nadrzędny interes państwowy, interes narodowy, wspólny dla większości obywateli. W państwie demokratycznym racja stanu może uzasadniać konsensus obozu rządzącego i opozycji co do pewnych wspólnych wartości, celów i działań.

Patrząc na to, co dzieje się w polskiej służbie zdrowia i raczej brak zgodności opozycji i rządzących w sprawie tego, w jakim kierunku iść dalej – konieczność wypracowania konsensusu wydaje się rzeczą oczywistą.

Zdrowie od niedawna stało się priorytetem rządu – o czym przypomniał minister Łukasz Szumowski.

– Minister zdrowia nie powinien być strażakiem, ale osobą opracowującą cele strategiczne i główne rozwiązania, jakie należy wprowadzić – mówił w czasie spotkania dr Leszek Borkowski z Fundacji Razem w Chorobie.

Debata w PAN to jedna z wielu debat, jakie od dawna toczą się w Polsce. Nie tak dawno minister zdrowia zainaugurował roczną debatę „Wspólnie dla zdrowia”, której wyniki poznamy mniej więcej za rok. Minister Łukasz Szumowski dodał też, że reformy powinny być nakierowane na pacjenta, a nie na system.

– Będziemy chcieli robić to w porozumieniu ze specjalistami, ale także organizacjami pacjentów – kontynuował. Powiedział też, że będzie skupiał się nie tylko na pozyskiwaniu większych środków na ochronę zdrowia, ale także na ich racjonalnym wykorzystaniu.

– To bardzo ważne – zauważył prof. Zbigniew Szawarski, przewodniczący Komitetu Bioetyki PAN – bo nie ma bowiem takich środków, których system by nie wchłonął.

– Ciężko powiedzieć, czy początek nowych problemów w służbie zdrowia nie zaczął się wówczas, kiedy postanowiono, że musi ona zarabiać – opowiadał w przerwie Jacek Gugulski, szef Stowarzyszenia Pacjentów Chorych na PBS. – Byłem ostatnio w szpitalu – mówił – w którym przed gabinetem dyrektora jest lista oddziałów, na której pokazane jest, ile „zarabia” jakie łóżko. To postawienie spraw na głowie.

Trudno się z tym nie zgodzić. Służba zdrowia jest przecież tak jak i służba wojskowa, policja czy straż – częścią państwa, która ma się obywatelami opiekować (licząc oczywiście koszty, ale nie sprowadzając tego do rzeczy nadrzędnej). Nikt nie każe posterunkom policji czy straży pożarnej zarabiać. Nikt nie płaci strażakom od ilości pożarów, dzieląc je na ważniejsze i mniej ważne.

O próbie ograniczania ilości podmiotów zajmujących się ochroną zdrowia mówił szef NFZ Andrzej Jacyna. – Robimy to ze względu na mniejszą ilość kadr, która nie jest w stanie pracować we wszystkich istniejących podmiotach.

Wyzwaniem jest też zadłużenie szpitali, a w szczególności odsetki, jakie trzeba od niego płacić. Rocznie płacone odsetki od zadłużenia szpitali to prawie 1 miliard rocznie.

Śmiałą tezę przedstawił diabetolog prof. Leszek Czupryniak. Jego zdaniem pacjenci powinni płacić za leczenie chorób uzależnionych od ich stylu życia. Zaproponował nawet, aby wysokość składki zdrowotnej lub podatku uzależniać od wagi ciała.

W czasie spotkania zaprezentowano też „Tezy dla zdrowia”, a wśród nich m.in. wprowadzenie szybkiej ścieżki refundacyjnej dla terapii stanowiących jedyny ratunek w stanach bezpośrednio zagrażających życiu, promocja Polski przez zdrowie, powołanie Europejskiej Unii Zdrowia.

Honorowy patronat nad debatą objął ks. kardynał Kazimierz Nycz. Zorganizowali ją: Instytut Studiów Politycznych PAN, Polska Unia Onkologii oraz Kolegium Lekarzy Rodzinnych. Partnerem debaty była „Rzeczpospolita”.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA