fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Kuba Strzyczkowski: Trójka będzie autonomiczną stacją środka

Fotorzepa/Radek Pasterski
Kuba Strzyczkowski, dziennikarz Trójki od 1989 r., jest od poniedziałkowego południa nowym szefem stacji.

- Potwierdzam, że jestem nowym dyrektorem Trójki – powiedział „Rzeczpospolitej” Kuba Strzyczkowski. – Oczywiście postawiłem warunki i uzyskałem gwarancje, że Trójka będzie samodzielna jako stacja polityczno-społecznego środka. Dla mnie oznacza to, że stanie się wyważona w prezentowaniu poglądów bliskich różnym wyborcom, to znaczy że będzie wiarygodna zarówno dla tych, którzy głosują na PiS, jak i na Platformę Obywatelską oraz Lewicę.

Dyrektor Strzyczkowski nie wprost odpowiedział na pytanie, czy powrót dziennikarzy, którzy odeszli będzie możliwy dopiero po przeprosinach, jakich domagali się od kierownictwa Polskiego Radia oraz Rady Mediów Narodowych po ocenzurowaniu Listy Przebojów Trójki oraz zarzutach fałszerstwa wobec zwycięstwa piosenki „Twój ból jest lepszy niż mój”.

- To ja będę zapraszał dziennikarzy do powrotu dobrym słowem i przepraszał za zamieszanie w Trójce, zrujnowanie anteny, stracone nerwy, dyskomfort. I zapewniał, że zrobię wszystko, by mogli pracować w komfortowych warunkach, korzystając ze swoich doświadczeń i profesjonalizmu w przygotowaniu audycji, serwisów i wszystkich możliwych dźwięków.

Czytaj także: Stan wojenny w redakcji Trójki

Dyrektor Strzyczkowski powiedział, że już zadeklarowało powrót wielu dziennikarzy, m. in. Marcin Łukawski, Krystian Hanke, Patrycjusz Wyżga, Piotr Stelmach, Kasia Stoparczyk. Potwierdził, że prowadzi rozmowy z Markiem Niedźwieckim o powrocie.

- Zadzwonię też do Marcina Kydryńskiego oraz Wojciecha Manna, choć wiem, że są już zaangażowani w inny projekt radiowy – powiedział Strzyczkowski.

Na pytanie, czy jego powołanie można odbierać jako próbę ocieplania wizerunku prezydenta Andrzeja Dudy, nowy szef Trójki odpowiedział: - Bardzo mi miło, że głowa państwa dba o sytuację w mediach. Prezydent Duda wypowiedział się o Trójce nie tylko w niedzielę, ale już wcześniej. Mam nadzieję, że jest naszym słuchaczem i dobrze nam życzy, a taką samą nadzieję wiążę ze wszystkimi kandydatami na prezydenta RP.

Strzyczkowski potwierdził, że negocjował z prezes Polskiego Radia Agnieszką Kamińską i przewodniczącym Rady Mediów Narodowych Krzysztofem Czabańskim. Zapytany, kiedy otrzymał propozycję, odpowiedział, że w sobotę. Można więc domniemywać, że bezpośrednim impulsem do odwołania dyrektora Tomasza Kowalczewskiego nie było wyłącznie posiedzenie senackiej komisji do spraw kultury i środków przekazu, która po ujawnieniu cenzorskich ingerencji dyrektora, zażądała odwołania jego i prezes radia Agnieszki Kamińskiej.

Prezes Agnieszka Kamińska zachowała swoje stanowisko, a wpływ na powołanie nowego dyrektora mogła mieć sytuacja na antenie Trójki od czwartku, gdy liczba rezygnujących dziennikarzy i przebywających na zwolnieniu sprawiła, że nie miał kto prowadzić audycji „Zapraszamy do Trójki”, zaś na antenie były grane tylko piosenki. W piątek zamiast Listy Przebojów Programu III też wyemitowano polskie przeboje.
Tymczasem zdania dziennikarzy, którzy opuścili Trójkę są podzielone. Sceptycyzm manifestują m. in. Wojciech Mann i Jan Chojnacki. Wszystkiego najlepszego życzy Marcin Kydryński.

Pozostanie na stanowisku prezes Polskiego Radia Agnieszki Kamińskiej oraz dymisję dyrektora Trójki Tomasza Kowalczewskiego, gdy odwołania obojga domagali się dziennikarze oraz senacka komisja środków przekazu, dobrze komentuje autentyczny dialog z gierkowskich mediów: - Nasza linia przegrała! Ty odchodzisz. Ja zostaję.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA