fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Gorąca zima w branży gier. Najciekawsze premiery

the medium
materiały prasowe
Jeśli ktoś sądził, że po premierze „Cyberpunka" czeka nas nudny rok w sektorze cyfrowej rozrywki, to bardzo się mylił. Już pierwsze tygodnie stycznia przyniosły duże emocje, a najciekawsze dopiero przed nami.

Trwający od poniedziałku rajd notowań CD Projektu wywindował w środę indeks branżowy WIG.Games do najwyższego poziom od 10 grudnia 2020 r., czyli od dnia, w którym na rynek trafił „Cyberpunk 2077", co zapoczątkowało mocną przecenę CD Projektu. W najbliższych dniach emocji w sektorze gier nie zabraknie.

Czwartek premier

28 stycznia debiutuje gra „The Medium" studia Bloober Team, która zdaniem ekspertów jest jednym z czarnych koni, jeśli chodzi o tegoroczne premiery. To dotychczasowy największy projekt w historii krakowskiego studia. Do jego najbardziej znanych produkcji należą „Layers of Fear", „Observer" oraz „Blair Witch", stworzony na podstawie klasycznego „The Blair Witch Project".

28 stycznia jest też gorącym dniem dla studia Creepy Jar. Tego dnia udostępniony zostanie „Spirits of Amazonia", darmowy dodatek do gry „Green Hell", której sukces wywindował giełdową wycenę spółki do obecnych ponad 800 mln zł. „Spirits of Amazonia" to największe dotychczasowe rozwinięcie gry. Sprzedała się ona w ponad 1,5 mln sztuk.

– Nasza gra to tzw. longseller, żeby więc trzymać wysoki poziom sprzedaży w kolejnych miesiącach, wymaga ciągłego rozwijania. Takie jest właśnie zadanie serii dodatków „Spirits of Amazonia" – odświeżyć tytuł i przyciągnąć nowych graczy – komentuje Krzysztof Kwiatek, prezes Creepy Jar. W środę po południu akcje tego studia drożały, natomiast na notowaniach Bloober Teamu dominowała podaż. Po południu pojawiły się recenzje gry. Na portalu Metacritic średnia nota dla „The Medium" wynosiła 73 pkt na 100 możliwych.

Nowości na horyzoncie

W gronie najciekawszych tegorocznych premier analitycy zgodnie wymieniają też tytuł „Outriders" People Can Fly. Prace nad grą są w finalnej fazie.

– Po pięciu latach jesteśmy na ostatniej prostej. 25 lutego na rynku ukaże się obszerne, darmowe demo „Outriders". Wiążemy z nim duże nadzieje. Premierę całej gry wydawca Square Enix zaplanował na 1 kwietnia. Przed nami więc intensywny okres związany z wprowadzeniem „Outriders" na rynek i z promocją gry – komentuje Sebastian Wojciechowski zarządzający studiem. Nie zdradza konkretnych danych, ale w przyszłość patrzy z optymizmem,

– Budujemy zainteresowanie grą, a patrząc na kalendarz wydawniczy, będzie to na pewno jedna z najważniejszych światowych premier AAA (gry duże, wysokobudżetowe – red.) tej wiosny – podsumowuje szef People Can Fly.

W Polsce działają trzy studia produkujące gry typu AAA. Oprócz wspomnianego CD Projektu i People Can Fly jest jeszcze Techland, który szykuje drugą część „Dying Light". Nie brak opinii, że to może być kluczowa, tegoroczna premiera. – Gra, która początkowo miała zostać wydana w kwietniu zeszłego roku, nadal nie ma potwierdzonej nowej daty premiery, ale powinien to być 2021. Potencjałem ma dorównywać, czy może nawet przeskoczyć „Cyberpunka" – ocenia Marcin Jaśkiewicz, prezes firmy Simteract.

Szturm na parkiet

Wszystkie duże studia z wyjątkiem Techlandu są już notowane na giełdzie lub się na nią wybierają. W tej grupie jest Huuuge, które w środę ruszyło z ofertą publiczną sięgającą 1,5 mld zł, największą w historii tej branży w Polsce. Według nieoficjalnych doniesień Bloomberga księga popytu już po godzinie została pokryta w całości.

Wpływy ze sprzedaży nowych akcji mogą sięgnąć 150 mln dolarów. Pieniądze spółka przeznaczy m.in. na przejęcia.

– Zidentyfikowaliśmy około 60 potencjalnych celów przejęć, które spełniają nasze kryteria. Dziesięć jest na naszej krótkiej liście, a około pięciu z nich aktywnie analizujemy – poinformował Anton Gauffin, prezes i akcjonariusz Huuuge.

Piotr Babieno prezes studia Bloober Team

Wyczekujemy czwartku i tego, jak zostanie przyjęta nasza największa gra w historii. Spędziliśmy nad nią osiem lat, wierząc, że nasze założenia – mimo że całkowicie nowatorskie – sprawdzą się na rynku. To nie jest gra, która już „była" i ktoś zmodyfikował istniejące pomysły. Uczestniczyliśmy w niesamowitej przygodzie odkrywania nowych lądów dla branży. „The Medium" daje mi poczucie, że choć w części jest to mój wkład w historię elektronicznej rozrywki. Bez względu, jak gra zostanie odebrana – jakie będą recenzje i wyniki sprzedażowe – dokonaliśmy tego, o czym marzyliśmy. Moja prywatna ocena to 9,5/10. I tylko dlatego, że te najlepsze tytuły jeszcze przed nami.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA