fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Powolne ładowanie stron podnosi klientom ciśnienie

AdobeStock
Największy stres u użytkowników stron internetowych powoduje powolne ich ładowanie. Dla sklepów internetowych, to może oznaczać utratę klientów.

Agencja Cyber Duck UX stworzyła trzy strony internetowe z licznymi problemami, które przetestowało 1100 uczestników, aby ustalić, które z nich powodują największy stres u użytkowników, mierzony poziomem ciśnienia krwi.

Największy stres u użytkowników witryny powoduje powolne ładowanie stron, ponieważ średni poziom ciśnienia krwi podskoczył z 111 mm Hg do 134 mm Hg. Doprowadziło to do wzrostu poziomu ciśnienia krwi o 21 proc.

Średni czas wczytywania stron w witrynach używanych w badaniu wynosił od 8,8 do 10,5 sekundy. Uczestnicy używali takich słów, jak „frustrujące” i „rozdzierające”, aby opisać szybkość ładowania stron w witrynach. Uczestnicy uznali, że czas wczytywania strony przekraczający pięć sekund jest „niewygodny” i „niedopuszczalny”.

Wiele wyskakujących okienek znajduje się na drugiej pozycji, ponieważ powodowały wzrost ciśnienia krwi uczestników z 108 mm Hg do 130 mm Hg. Wyskakujące okienka, które uczestnicy zobaczyli podczas eksperymentu, obejmowały subskrypcje biuletynów, kody rabatowe, informacje o sprzedaży i wyskakujące okienka z ofertami próbnymi. Uczestnicy stwierdzili, że korzystanie z wielu wyskakujących okienek było „irytujące” i „niepotrzebne”.

Na trzecim miejscu jest autoodtwarzanie muzyki, ponieważ ciśnienie krwi uczestników wzrosło średnio o 20 proc., ze 106 mm Hg do 127 mm Hg. Uczestnicy uważali, że niepożądane dźwięki odtwarzanej automatycznie muzyki na stronach internetowych są „irytujące” i „uciążliwe”.

Dla porównania, automatycznie odtwarzane filmy wypadły lepiej i znalazły się na piątym miejscu, ponieważ ciśnienie krwi uczestników wzrosło z 104 mm Hg do 121 mm Hg, co oznacza 16-proc. wzrost. Chociaż uczestnicy stwierdzili, że filmy odtwarzane automatycznie były „rozpraszające”, stwierdzili, że łatwiej było im wykryć i wyłączyć źródło dźwięku w porównaniu z muzyką odtwarzaną automatycznie.

Error 404 wyprzedzał filmy, powodując wzrost ciśnienia o 17 proc.

Szóste miejsce zajęły nieaktywne przyciski zachęcające do działania – 14 proc wzrostu ciśnienia.

Na siódmej pozycji znajdują się strony internetowe z trudnymi do odczytania czcionkami, co doprowadziło do 13 proc. wzrostu poziomu ciśnienia krwi uczestników, ze 104 mm Hg do 118 mm Hg. Uczestnicy uważali, że czcionki na stronie są „nieprzyjemne” i „bezmyślne”.

Z drugiej strony, na dziesiątym miejscu, najmniej problem z dezorientującymi animacjami w serwisach ze średnimi wartościami ciśnienia zmieniającymi się od 102 mm Hg do 107 mm Hg - to tylko 5 proc. wzrost.

Nieco powyżej dezorientujących animacji znajduje się wiele suwaków obrazu, które zajmują dziewiąte miejsce. W ramach badania na stronę internetową przypadało dziewięć suwaków obrazu (znanych również jako karuzele) - użycie tych wielu suwaków obrazu podniosło ciśnienie krwi uczestników z 99 mm Hg do 109 mm Hg. Uczestnicy stwierdzili, że nie więcej niż trzy suwaki obrazu na stronie internetowej są „przesadne” i „przesycone”.

Na to badanie powinny zwrócić szczególną uwagę sklepy internetowe. Okazuje się bowiem, że ponad połowa internautów irytuje się, gdy strona sklepu internetowego ładuje się zbyt długo. Gdy serwery niedomagają, dziewięć na dziesięć przypadków kończy się opuszczeniem witryny - wynika z badania Retail Systems Research. A co potem? 21 proc. respondentów nigdy nie wraca do sklepu, będącego źródłem ich zawodu. 57 proc. respondentów kończy transakcję u innego sprzedawcy. Najwięcej, bo aż 41 proc., wchodzi w tym celu na Amazon.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA