fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

Pierwszy Boeing 737-8 MAX LOT-u już w Warszawie

boeing lot
Bloomberg
Z lotniska w Lublinie, we czwartek, 4 marca o 15.10 wyleciał pierwszy B737 MAX należący do LOT-u. W Lublinie przeczekał czas niezbędny do ponownej certyfikacji przez Europejska Agencję Bezpieczeństwa Lotniczego.

Na pokładzie maszyny były 4 osoby, dwaj piloci i dwie osoby z obsługi technicznej. Rejs do Warszawy potrwał prawie godziny. Tak długo, ponieważ piloci musieli wykonać wszystkie konieczne czynności sprawdzające. Jak wynika z trasy na Flifgt Radarze samolot poleciał nad Sandomierzem, Krakowem, Bielsko Białą, Lesznem, Piłą i Płockiem

5 marca przyleci z Lublina do Warszawy kolejny MAX, a do końca marca pozostałe trzy, jakie LOT ma w swojej flocie. Wszystkie samoloty przejdą dodatkowe serwisowanie (tzw. przegląd ciężki „C-check”) w bazie LOT AMS w Warszawie i obloty techniczne z udziałem pilotów uprawnionych do latania B737 MAX w barwach LOT-u.

- W ostatnim czasie nasze MAXy przechodziły niezbędne prace techniczne, a pierwsi piloci LOT-u ukończyli już obowiązkowe sesje symulatorowe. Dbając o maksymalny poziom bezpieczeństwa i o komfort naszych pasażerów, postanowiliśmy przed przywróceniem maszyn do obsługi siatki połączeń wykonać dodatkowe przeglądy techniczne . Ponadto, każdy pilot po zakończeniu obowiązkowego szkolenia symulatorowego, wykona jeszcze lot z instruktorem – mówi Maciej Wilk, Członek Zarządu ds. Operacyjnych LOT-u cytowany w komunikacie prasowym przewoźnika. Obecnie uprawnionych do latania MAX’ami jest 90 pilotów LOT-u. Te maszyny mają zasilić flotę przewoźnika w sezonie letnim.

Boeingi 737 MAX zostały uziemione przez światowych regulatorów, w tym przez EASA 12 marca 2019 roku. Amerykanie zrobili to dzień później. Powodem wyłączenia tych maszyn z operacji były dwie katastrofy samolotów tego typu: indonezyjskiego Lion Air 30 października 2018 i etiopskich Ethiopian Airlines 10 marca 2019. W oby wypadkach zginęło łącznie 346 osób.

Jako pierwszy z regulatorów ponowny certyfikat dla MAXów wydała w listopadzie 2020 amerykańska Federal Aviation Administration. Pierwszą linią, która ponownie włączyła MAXy do swojej floty były American Airlines, które 29 grudnia Na świecie już 11 linii ponownie włączyło swoje B737 MAX. Według wyliczeń wyliczeń Boeinga, od momentu certyfikacji wydanej przez FAA w samoloty te wykonały w sumie już ponad 6,5 tys. godzin lotów z pasażerami.

W Europie B737 MAX operują już linie czarterowe Smartwings oraz TUI fly. Od sezonu letniego z Polski, jako z pierwszego kraju zacznie latać nimi wycieczkowy Buzz należący do Ryanaira — powiedział „Rzeczpospolitej” Michał Kaczmarzyk, prezes Buzza.

Również czarterowy Enter Air ma w swojej flocie dwie takie maszyny, które już są po przeglądach Boeinga. Jeden z nich wykonał pierwszy oblot we środę, 3 marca. Zanim jednak linia wstawi je na swoją siatkę, to podobnie jak LOT, musi dokonać własnych przeglądów, oraz ponownie przeszkolić pilotów.

Pierwszą linią, która zamówiła MAXy w Europie był Norwegian. W 2012 roku zamówiła 100 takich maszyn. Przed katastrofami Norwegowie odebrali 12 takich maszyn. Teraz, jak przyznał wiceprezes ds finansowych norweskiego przewoźnika, Geir Karlsen linia zamierza wszystkie MAXy zwrócić firmom leasingowym. Norwegian przechodzi właśnie restrukturyzację. Przewoźnika, który chciał swój rozwój oprzeć na tanich rejsach długodystansowych, operuje teraz na 3 proc. swojej siatki.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA