fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Literatura

Grzegorz Gauden z nominacją do Nagrody Moczarskiego

materiały prasowe
Książka „Lwów. Kres iluzji. Opowieść o pogromie listopadowym 1918” otrzymała nominację do nagrody za najlepszą książkę historyczną roku dotyczącą historii Polski po 1918 r.

Do konkursu dopuszczono 85 tytułów spośród zgłoszonych, z tych zaś jury wybrało dziesięć nominowanych do nagrody.

- To dla mnie ogromny zaszczyt i wyróżnienie, bo jury złożone jest ze znakomitości, bo nagroda ma wielki prestiż – skomentował Grzegorz Gauden, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” w latach 2004-2006, wieloletni prezes Presspubliki. - Szczególnie jednak ważna jest dla mnie postać patrona nagrody - Kazimierza Moczarskiego. Jest on dla mnie uosobieniem tej polskości, tego rozumienia patriotyzmu, które są mi szczególnie bliskie.

„Lwów – kres iluzji. Opowieść o pogromie listopadowym 1918” wydany przez Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych „Universitas” to książka wstrząsająca. Opisuje jedno z największych i najbardziej bolesnych tabu polskiej historii XX wieku. Lwów w 1918 r. postrzegany był głównie poprzez pryzmat walki o przyłączenie miasta do odradzającej się Rzeczpospolitej i bohaterską postawę Orląt Lwowskich, za którąmiasto otrzymało Virtuti Militari.

Grzegorz Gauden na 600 stronach znakomicie udokumentowanej książki przypomina haniebne pogromy dokonane na żydowskiej społeczności miasta przez obrońców Lwowa oraz oddziały przybyłe z odsieczą z Krakowa i Przemyśla, a także ludność cywilną w listopadzie 1918 r.

Ich bilans to 70 zabitych, kilkuset rannych, tysiące obrabowanych mieszkań i sklepów, dewastowanie synagog, publiczne palenie Tor i strzelanie do młodych Żydów, którzy chcieli ratować święte zwoje. 

Zasłoną dla endeckich polityków była rzekoma walka z „żydowskimi bolszewikami”. Rzecz w tym, że żaden bolszewik nie został zatrzymany. Jak oceniali przedstawiciele
 żydowskiej ludności Lwowa, liczącej 70 tysięcy,to zachowanie m. in. polskich żołnierzy było bolszewickie. 

Jeszcze w maju 1919 r. polscy żołnierze sprofanowali żydowski cmentarz. Pracownikom obcinano brody, zaś teren zamieniono na pastwisko koni.

Wstrząsający jest opis legionisty, który zabija ojca rodziny, katuje żonę, teściową, dzieci. A potem gra z pamięci półtoragodzinny recital na fortepianie. Taki opis do tej pory był zarezerwowany w Polsce dla nazistów z czasów II wojny światowej. 

Odpowiedzialny był za to m. in. Czesław Mączyński, komendant obrony Lwowa, dowodzący OrlętamiLwowskimi. Był członkiem Ligi Narodowej, zaś w 1922 r. został wybrany we Lwowie na posła z listy Chrześcijańskiego Związku Jedności Narodowej (Chjena). Zmarł w 1935 r. Został pochowany na Cmentarzu Obrońców Lwowa. Z honorami.

Reakcji Polaków domagał się pisarz, legionista, wolnomularz Andrzej Strug. Pisał w „Robotniku”: „Ale najbardziej ohydne, niewiarygodne jest to, że opinia polska nic o tym nie wie!”. 

Tak było de facto do czasu premiery „Kresu iluzji” w 2019 r.

- Opisałem koniec Mickiewiczowskiej sielanki Rzeczypospolitej. Pan Tadeusz zabił Jankiela – komentuje Grzegorz Gauden.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA