fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Literatura

"The Guardian" o Tokarczuk w 2018 r.: Feministka w reakcyjnej Polsce

Fotorzepa, Piotr Guzik
Olga Tokarczuk, której książka "Bieguni" została nominowana do prestiżowej nagrody literackiej The Man Booker International Prize w rozmowie z "The Guardian" mówi, że "literatura w Europie Środkowej jest bardzo różna od tej na Zachodzie".

W związku z przyznaniem Oldze Tokarczuk literackiej Nagrody Nobla przypominamy, co o polskiej pisarce w 2018 roku pisał "The Guardian" przed przyznaniem jej prestiżowej literackiej Nagrody Bookera.

- Pierwsza różnica polega na tym, że nie mamy zaufania do rzeczywistości takiego jak wy - mówi Tokarczuk w rozmowie z dziennikarzem "The Guardian". Rozwijając swoją myśl stwierdziła, że w powieściach brytyjskich akcja może być prowadzona linearnie, na co w literaturze naszej części Europy "brakuje cierpliwości".

- Czujemy, że w każdej chwili coś musi być źle, ponieważ nasza własna historia nie była linearna. Inna różnica polega na tym, że wy jesteście zakorzenieni w psychoanalizie, podczas gdy my wciąż myślimy w sposób mityczny, religijny - dodaje.

- Gdyby wasze państwo zostało wymazane z mapy, a wasz język został zakazany, gdyby wasza literatura musiała służyć sprawie, miałaby - nawet gdyby była znakomita - problem z przekroczeniem granicy kraju - mówi Tokarczuk.

"The Guardian" pisze o Tokarczuk jako o "feministce-wegetariance", która zdobyła popularność w "coraz bardziej reakcyjnym i patriarchalnym kraju".

Zdaniem dziennika Tokarczuk ma duże szanse na zdobycie nagrody Man Booker za "Biegunów".

Jednocześnie "The Guardian" zauważa, że w Polsce Tokarczuk - po publikacji jednej z jej poprzednich książek, "Ksiąg Jakubowych", została określona mianem "targowiczanina", ponieważ książka opowiadała o przymusowej konwersji Żydów na katolicyzm w XVIII wieku dokonywanej przez Jakuba Franka. "W wywiadzie telewizyjnym po otrzymaniu nagrody Tokarczuk powiedziała, że Polacy nie byli tylko ofiarami w historii, ale sami popełniali też odrażające czyny" - pisze "The Guardian". 

- Byłam bardzo naiwna. Myślałam, że możemy dyskutować o ciemnych kartach naszej historii - mówi Tokarczuk w rozmowie z "The Guardianem".

Źródło: The Guardian
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA