fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lekarze i pielęgniarki

Respiratory są, ale brakuje personelu do ich obsługi

Respirator
Respirator
AdobeStock
Respiratorów wystarczy – zapewnia resort zdrowia. Ale w szpitalach trwa łapanka do ich obsługi, bo brakuje personelu.

Rząd szykuje się na scenariusz włoski, w którym respiratorów było mniej niż pacjentów. Na razie do dyspozycji chorych na Covid-19 jest 900 respiratorów, z których zajęte są 383, a z Agencji Rezerw Materiałowych wydane zostaną kolejne 304.

Jednak, zdaniem specjalistów, sytuacja może się szybko zmienić. Problemem są też kadry – nie wszyscy z 7 tys. anestezjologów pracują na oddziałach intensywnej terapii (OIT) w publicznych szpitalach. Dlatego resort zdrowia umożliwia samodzielne dyżury na OIT rezydentom IV roku po pół roku pracy na takim oddziale. – W ten sposób zwiększamy bazę anestezjologów do 400–500 osób – zapewnia rzecznik resortu Wojciech Andrusiewicz.

Szefowie szpitali obawiają się jednak, że to nie wystarczy, i na własną rękę szukają lekarzy do dodatkowych urządzeń. „Proszę o zgłaszanie się chętnych do nauki podstawowej obsługi respiratorów" – czytamy w piśmie dyrektora stołecznego szpitala MSWiA do szefów klinik, które wyciekło do sieci.

Szef Związku Zawodowego Anestezjologów Jerzy Wyszumirski ostrzega, że tego nie da się nauczyć w tydzień: – To wymaga nie tylko wiedzy, ale wieloletniego doświadczenia – mówi.

Renata Florek-Szymańska z Porozumienia Chirurgów SKALPEL zwraca uwagę, że część szpitali wstrzymuje już przyjęcia planowe, by zrobić miejsce dla chorych na Covid. – Inne zamieniają oddziały na covidowe, przenosząc np. pediatrię na sale chirurgii naczyniowej, gdzie leżeli pacjenci z zakażonymi ranami – alarmuje.

– O tym, że ich szpital stał się covidowym, wielu lekarzy dowiaduje się z mediów. Narasta frustracja – mówi szef stołecznej Okręgowej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA