fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kukiz'15

Jakub Kulesza: Będziemy walczyć o JOW-y

Jakub Kulesza
rp.pl
- Wierzymy, że uda się zatrzymać zmiany likwidujące JOW-y. Jeżeli to nie wyjdzie, planujemy zaapelować do prezydenta - powiedział w programie #RZECZoPOLITYCE Jakub Kulesza, poseł Kukiz'15.

Kulesza wypowiedział się na temat zmian w ordynacji wyborczej wprowadzanej przez PiS. - Czeka nas batalia sejmowa w sprawie JOW-ów, będziemy o nie walczyć. Wierzymy, że uda się zatrzymać te zmiany, jeżeli się nie uda, planujemy zaapelować do prezydenta z prośbą o weto. Propozycje PiS-u będą łączyć wady obydwu systemów wyborczych, zarówno proporcjonalnego i większościowego. Jest też wiele innych niebezpiecznych pomysłów, na przykład wybór PKW przez Sejm – tłumaczył.

- Partia rządząca całkowicie skroiła projekt ustawy pod swoje interesy polityczne, dodajmy, że zmniejszenie okręgów wyborczych spowoduje, iż normalny próg osiągnie pułap kilkunastu procent. PiS złamało niepisaną zasadę, że ordynacji wyborczej nie zmienia się na rok przed wyborami – ocenił.

Polityk powiedział, że samorządy powinny należeć do obywateli lokalnych i nie mogą należeć do ugrupowań ogólnopolskich. Dodał, że partia popiera kandydatów w miejscach, gdzie działają JOW-y. - W moim okręgu wyborczym, w województwie lubelskim, mamy wiele zgłoszeń na różnych szczeblach administracyjnych – przypomniał.

Zapytany o współpracę z PiS-em odpowiedział, że Kukiz'15 stara się działać obiektywnie. - My jesteśmy opozycją merytoryczną, wspieramy dobre pomysły, słabe krytykujemy. Platforma twierdzi, że jesteśmy koalicjantem PiS, ale według mnie jest to propaganda partii Schetyny – podkreślił.

- Mamy duży żal do Platformy Obywatelskiej, która zapoczątkowała proces łamania zasad, na przykład za to, co działo się w sprawie Trybunału Konstytucyjnego i wymiany sędziów za ich rządów, wprowadzali chaos prawny - te działania dały pretekst do podobnych poczynań przez PiS. Taka aktywność powoduje zawłaszczanie władzy przez jedną partię – zaznaczył.

Poseł wypowiedział się również na temat Marszu Niepodległości. - Akurat w tym roku nie byłem na Marszu, natomiast poprzednie manifestacje w których uczestniczyłem były spokojne. Trzeba jednak zadać pytanie czy wycofanie kontrowersyjnych transparentów w tym roku powinno być dokonane przez policję? To problem dla organizatorów. Uważam jednak, że 60 tysięcy osób o nastawieniu patriotycznym manifestowało swoją miłość do kraju, a przez małą grupkę uczestników poszła zła i fałszywa opinia w świat. Moim zdaniem organizatorzy powinni odciąć się od rasistowskich haseł. Chciałbym zaznaczyć, że idea narodowej-demokracji jest żywa wśród niektórych posłów partii Kukiz'15 – podkreślił.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA